Reklama

Sfrustrowane Włochy

Kiedy wszyscy oswoili się z brexitem, kiedy przestało straszyć widmo bankructwa Grecji, kiedy przestała przerażać perspektywa rezydującej w Pałacu Elizejskim Marine Le Pen, kiedy sprawy europejskie zaczynają się jako tako na nowo układać – na scenę wracają Włochy. Kraj, który w ciągu 72 lat istnienia republiki miał 64 rządy (o przeciętnej trwałości 13 i ? miesiąca – brzmi trochę jak z Felliniego!), znowu znalazł się w stanie politycznego chaosu.
Sfrustrowane Włochy

Foto: 123RF

Wybory wygrały partie, których zwycięstwa najbardziej obawiała się reszta Europy – nieprzewidywalni populiści z Ruchu Pięciu Gwiazd oraz ksenofobiczni separatyści z Ligi Północnej. A w dodatku żadna z nich nie zdobyła tylu mandatów, by stworzyć stabilny rząd, nawet po zsumowaniu siły Ligi Północnej z jej prawicowymi koalicjantami.

Z jednej strony wszyscy patrzą na to spokojnie. We Włoszech to naprawdę nic niezwykłego. Kraj, który ma od ponad 150 lat demokrację parlamentarną (oczywiście z wyłączeniem dwóch dekad dyktatury Mussoliniego), bardzo rzadko miał sprawne i stabilne rządy.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama