Reklama

Czuryło: Szczęśliwy szwajcarski biznes i Polacy

Stare chińskie przysłowie mówi: "obyś żył w ciekawych czasach". Ostatnio doświadczamy tego w niesamowitych dawkach
Czuryło: Szczęśliwy szwajcarski biznes i Polacy

Foto: ROL

Wczoraj do gry włączył się bank centralny Szwajcarii, ustalając minimalny kurs euro na 1,2 franka. Gdyby spadł on poniżej tego poziomu, bankierzy z Zurychu będą interweniować na rynku, by osłabić franka, sprzedając własną walutę i kupując inne. W związku z kryzysem w strefie euro i obawami o kondycję USA to właśnie pieniądz Helwetów stał się najbardziej poszukiwany przez inwestorów, co sprawiło, że zdrożał do nienotowanych w historii

Wczorajsza decyzja Szwajcarów to dobra inicjatywa. Uszczęśliwiła nie tylko szwajcarski biznes, ale i ponad 650 tys. Polaków spłacających kredyty we frankach. Zjazd jego kursu w chwilę o 30 gr nie zdarzył się jeszcze nigdy.

Ale decyzja Szwajcarskiego Banku Narodowego to też kolejny dowód na to, jak mało jest ekonomicznych pewników w dobie globalnego kryzysu. Nie minęły jeszcze trzy lata od upadku Lehman Brothers, jednego z największych banków inwestycyjnych, a w tym czasie byliśmy już świadkami "zerowych" stóp procentowych, druku pustego pieniądza na masową skalę (w formie skupu rządowych obligacji przez banki centralne, czyli tak naprawdę finansowania deficytów), obniżenia wiarygodności kredytowej USA, a teraz doszła jeszcze decyzja Szwajcarów.

Warto przy tym zauważyć, że dotąd swoje waluty z euro wiązały zdecydowanie mniejsze gospodarki, których waluty odgrywały marginalną rolę w porównaniu z frankiem. Kryzys i to jednak zmienił. Może więc kolejnym krokiem będzie kursowe powiązanie euro z dolarem?

"Szwajcarscy eksporterzy świętują zwycięstwo nad spekulantami" - komentował niemiecki "Handelsblatt", dodając, że owi spekulanci postawili 60 mld franków na dalsze umacnianie się tej waluty. Czy spróbują przetestować skuteczność bankierów z Zurychu? Na razie się poddali.

Reklama
Reklama

Obserwując, jak Szwajcarzy wytaczają swoje największe działa, pamiętajmy jednak, że kiedyś się już sparzyli - wydali miliardy franków, a mimo to nie powstrzymali umocnienia franka. Może tym razem im się uda. 650 tys. Polaków na pewno im sekunduje.

Opinie Ekonomiczne
Eksperci: Pora na dojrzałą, ponadpartyjną rozmowę o systemie zakupów obronnych
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Mount Rushmore póki co czeka
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Co zastąpi monopolowe
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Opinie Ekonomiczne
Szomburg: Jak zachować podmiotowość wobec geopolityki siły i technodominacji?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama