Reklama

Wzrost liczby spółek na GPW to nie tylko wynik debiutów

Marek Wierzbowski, profesor UW, wiceprezes Rady Giełdy Papierów Wartościowych
Wzrost liczby spółek na GPW to nie tylko wynik debiutów

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Wzrost liczby spółek, których akcje są notowane na GPW, wiąże się nie tylko z napływem nowych spółek, ale też stosunkowo znikomym ubytkiem spółek poprzez ich wycofywanie z giełdy, w procedurze tzw. delistingu. Jest to też skutek dążenia ustawodawcy do utrzymania jak największej liczby spółek notowanych.

W obrocie na GPW pozostają akcje niektórych spółek mających inwestora strategicznego, praktycznie całkowicie kontrolującego spółkę. Spółka publiczna o niewielkim akcjonariacie mniejszościowym niekoniecznie odpowiada wizji spółki giełdowej. Znikomy akcjonariat mniejszościowy to w praktyce znikomy obrót i tym samym trudności w ustaleniu ceny rynkowej.

W praktyce rynków kapitałowych akcje takich spółek często są wycofywane z obrotu giełdowego. Po ich wycofaniu inwestor dokonuje zwykle restrukturyzacji, niejednokrotnie podnosi kapitał zakładowy i podejmuje inne kroki poprawiające pozycję gospodarczą spółki, po czym po upływie kilku lat niejednokrotnie ponownie wprowadza spółkę do obrotu giełdowego poprzez sprzedaż jej akcji w drodze publicznej oferty.

Motywy wycofania spółki zwykle spotykają się z uznaniem inwestorów. Dokonanie poważnej restrukturyzacji wymaga właściwego umiejscowienia spółki w gru­pie ka­pi­ta­ło­wej in­we­sto­ra stra­te­gicz­ne­go oraz peł­nej kon­tro­li nad spół­ką, bez ko­niecz­no­ści upu­blicz­nie­nia in­for­ma­cji o spół­ce, sto­so­wa­nia do­brych prak­tyk spółek publicznych, liczenia się z interesami akcjonariuszy mniejszościowych.

Podobne działania podejmowane w przypadku spółki publicznej o nawet niewielkim akcjonariacie mniejszościowym mogą narażać inwestora strategicznego na konflikty z akcjonariuszami mniejszościowymi i prowadzić do zniweczenia jego planów.

Reklama
Reklama

Celem wycofania nie musi być zresztą restrukturyzacja spółki. Inwestor może uznać za zasadne przejęcie nad nią pełnej kontroli w ramach realizacji swoich planów biznesowych, w szczególności rozwoju własnej grupy.

Wezwanie poprzedzające wycofanie akcji z obrotu giełdowego daje szansę wyjścia inwestorom w okresie poprzedzającym sytuację, gdy obrót będzie tylko otc i tym samym będzie utrudnione zbycie akcji, z braku rynku, na którym stale występuje popyt.

Byt spółki notowanej na giełdzie otwiera przed nią szereg możliwości szczególnie w zakresie pozyskiwania kapitału i wyceny rynkowej. Niesie jednak szereg obowiązków ograniczających inwestora strategicznego. Stąd wykorzystywanie instytucji tzw. delistingu stanowi stały element krajobrazu rynku giełdowego, determinowanego zmiennymi planami i potrzebami inwestorów.

Opinie Ekonomiczne
Pierwsza wiceprezes BGK: Kapitał odporności – jak inwestycje w bezpieczeństwo zmieniają wzrost gospodarczy
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Opinie Ekonomiczne
Prof. Grzegorz W. Kołodko: Nędza trumpizmu
Opinie Ekonomiczne
Cezary Szymanek: Trump przegrywa cła w sądzie. Ale ten wyrok niczego nie cofa
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Czy polscy kierowcy zapłacą za atak Trumpa na Iran?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama