Z kuglowaniem w podatkach zderzyłem się dawno temu, na początku lat 90., w epoce handlu ulicznego. Nabyłem ze stojącej przy Nowym Świecie ciężarówki sweter renomowanej wtedy i dziś firmy. I ze zdumieniem przeczytałem na metce, że ma rozmiar dla… dziecka. Tajemnica tkwiła w podatku obrotowym. W przypadku produktów dla dzieci był znacznie niższy od standardowego. Minęło 35 lat, po drodze VAT zastąpił podatek obrotowy, ale slalom między stawkami trwa dalej. Ba, jest legalny.
Preferencje w stawkach VAT
W składach materiałów budowlanych można kupić z 8 proc. VAT panele podłogowe czy płytki z usługą ich położenia, albo z 23 proc. – bez. Zresztą nie tylko tam. Podobna sprzedaż wiązana z korzyścią podatkową dotyczy wielu innych towarów i usług.
Stawki obniżone VAT są używane, a raczej nadużywane w naszym pięknym kraju dość szeroko, bez poważniejszego większego uzasadnienia. Od lat np. zastanawia mnie, dlaczego abonament TV satelitarnej czy kablowej ma 8-procentową stawkę? I jaki jest interes publiczny w owym dotowaniu transmisji meczów piłkarskich? Bo do tego głównie służy płatna TV.
Z najnowszego raportu Instytutu Finansów Publicznych (IFP) wynika, że Polska pod względem podstawowej stawki VAT – jak pamiętamy – podniesionej do 23 proc., jest tylko nieco powyżej unijnej mediany wynoszącej 21 proc. Ale już pod względem zakresu stosowania stawek obniżonych (u nas 8 i 5 proc.) jest już całkiem blisko europejskiej czołówki.
Czytaj więcej: