Reklama

Ceny biletów do kin urosną szybciej niż frekwencja

Mimo że spada liczba multipleksów, sektor może liczyć w 2026 r. na wzrost frekwencji i przychodów ze sprzedaży biletów. Byłoby o to trudno bez projektów specjalnych.
Ceny biletów do kin urosną szybciej niż frekwencja

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie przewidywania dotyczące wzrostu frekwencji i przychodów ze sprzedaży biletów przewiduje się dla rynku kinowego w 2026 roku?
  • W jaki sposób wydarzenia grupowe i projekty specjalne wpływają na popularność seansów kinowych?
  • Jakie znaczenie mają zmiany w liczbie kin i ich lokalizacjach dla ogólnej sytuacji na rynku?
  • Na jaki wzrost cen biletów kinowych można się przygotować w nadchodzących latach?
  • Jakie wpływy na rynek kinowy mogą mieć fuzje dużych studiów filmowych i ich strategie produkcyjne?
  • Jakie wyzwania i nadzieje dla branży kinowej identyfikują kluczowi przedstawiciele rynkowi?

27 tys. widzów przyciągnęła w weekend otwarcia do kin premiera filmu „Pojedynek” – thrillera wojennego wyreżyserowanego, podobnie jak „Bogowie”, przez Łukasza Palkowskiego – wynika z danych Boxoffice.pl. Tym samym film, którego budżet miał sięgnąć 30 mln zł, po pierwszym weekendzie nie zanosi się na hit. Mimo że, jak widać, widzowie potrafią zaskakiwać – w branży nie brakuje optymizmu.

Kino liczy nie tylko na młodego widza

– Pierwsze dwa miesiące roku i pierwszego kwartału minęły w kinach zgodnie z przewidywaniami – ocenia Tomasz Jagiełło, prezes sieci kin Helios. – Dzięki takim filmom jak kolejna część „Piep*zyć Mickiewicza” i „Wichrowe Wzgórza” świetnie poszedł luty, ale w sumie frekwencja jest na razie podobna do tej z analogicznego okresu 2025 r. – dodał.

Według danych Boxoffice.pl, listę Top 10 najpopularniejszych produkcji otwierał „Avatar: Ogień i Popiół” (0,97 mln sprzedanych biletów w tym roku, a w sumie już prawie 2,24 mln), „Zwierzogród 2” (0,85 mln przez pierwsze dwa miesiące tego roku, a ogółem ponad 3 mln) oraz „Piep*zyć Mickiewicza 3” (0,67 mln biletów). Dane te nie obejmują filmów UIP, a ten dystrybutor wprowadził w trwającym kwartale na ekrany takie filmy jak „Hamnet” czy „90 minut do wolności”.

Reklama
Reklama

Wśród tytułów, które wejdą w tym kwartale jeszcze na ekrany i będą miały wpływ na wynik tego okresu, są wymieniane trzy produkcje zagraniczne i dwie krajowe. To „Hopnięci” (animowany), „Panna Młoda” (oba mają premierę w najbliższy piątek) i „Projekt Hail Mary” (UIP, 20 marca), a także polskie: „Król dopalaczy” (premiera 13 marca) i „Dobry chłopiec” (koprodukcja polsko-brytyjska, reż. Jan Komasa; start 6 marca).

Według szacunków Heliosa, do których uzyskaliśmy dostęp, w ciągu dwóch miesięcy tego roku kina w kraju mogły sprzedać 8,6 mln biletów, czyli o około 300 tys. (3 proc.) mniej niż rok wcześniej. Szacunki te obejmują zarówno dane Boxoffice, jak i frekwencję na seansach specjalnych, których kina organizują coraz więcej.

Szef Heliosa wskazuje, że wydarzenia grupowe kreowane przez kina cieszą się nadzwyczajną popularnością. – Chodzi nie tylko o pokazy dla szkół, ale także m.in. odbywające się na całym świecie w jednym czasie wznowienia znanych produkcji, jak ostatnio „Kill Bill” – mówi Tomasz Jagiełło. – Bilety na pokazy inne niż te, na które bilety każdy może kupić w kasie stanowią już 20 proc. naszej sprzedaży – mówi szef Heliosa.

Czytaj więcej

„Teściowie 3” przyciągnęli 1,5 mln widzów do kina. Już do obejrzenia w streamingu

A co dalej? – Repertuar na kolejne miesiące jest bardzo mocny i pozwala mieć nadzieję, że 2026 r. będzie rokiem wzrostu rynku. Moim zdaniem możemy liczyć na niewielkie kilka procent wzrostu, jeśli chodzi o frekwencję. Natomiast przychodowo wzrost może sięgnąć do 5 proc. – ocenił Tomasz Jagiełło.

Ile wydamy na bilety?

Jak pisaliśmy, w 2025 r. według wstępnych danych kina w naszym kraju sprzedały 50,9 mln biletów za 1,2 mld zł. Jeśli szef Heliosa ma rację, w tym roku będzie to odpowiednio: 52,5 mln oraz 1,25 mld zł.

Reklama
Reklama

Wzrost przychodów ze sprzedaży biletów jest szybszy niż wzrost frekwencji za sprawą wzrostu cen wejściówek. Według naszych obliczeń, w tym roku średnio kosztują o 10 proc. więcej niż na początku 2025 r. (24,8 zł vs. 22,6 zł).

Czytaj więcej

Kinowe podsumowanie 2025 roku w Polsce. Cztery polskie produkcje w TOP10

Podobnego tempa wzrostu rynku co szef Heliosa spodziewa się dom maklerski BDM. – W naszym scenariuszu bazowym zakładamy, że frekwencja w kinach w 2026 r. będzie wyższa o 1-3 proc. rok do roku. Poszczególne kwartały zapewne będą wykazywać różną dynamikę, co jest cechą charakterystyczną dla kształtowania widowni w kinach – komentuje Maciej Bobrowski, szef analityków w BDM. – Liczymy na lepszą widownię na tytułach zagranicznych, jak i polskich – dodaje.

Jak pisaliśmy na początku roku, zamknięcie trzech kin ogłosiło w tym roku Multikino. Helios zamierza zamknąć kino w Gdańsku. W Warszawie – w ramach większego projektu deweloperskiego – rozebrane zostanie z czasem kino Cinema City w dzielnicy Bemowo.

Zdaniem Bobrowskiego, wygaszanie galerii handlowych wraz ze znajdującymi się w nich kinami będzie coraz bardziej zauważalne na przestrzeni kolejnych lat. – Dodatkowo, operatorzy kin wraz z wygasaniem długoterminowych umów najmu pewnie będą zastanawiać się nad zasadnością kontynuacji biznesu w najsłabszych lokalizacjach – uważa Bobrowski.

Czytaj więcej

„Chopin, Chopin” podkopał oczekiwania kin co do frekwencji. Co wypełni lukę?
Reklama
Reklama

Zdaniem Jagiełły, to że w Polsce zamknięto w tzw. międzyczasie kilka kin, nie będzie miało wpływu na ogólną frekwencję. – Mamy do czynienia z niewielką korektą. To były zwykle kina słabo sobie radzące. Po ich zamknięciu widownia przeniesie się do istniejących obiektów – uważa Tomasz Jagiełło.

Prezes Heliosa wskazuje też, że jeden z deweloperów zdecydował, że zbuduje kino i taki obiekt został otwarty w Zawierciu. Uważa, że nie można mówić jednak o ożywieniu na rynku nowych kin.

Zdaniem Macieja Bobrowskiego dobre wiadomości dla kin płyną ze Stanów Zjednoczonych w związku z planowaną fuzją Paramount Skydance i Warner Bros Discovery. Finalizacja transakcji została zapowiedziana na III kwartał, a jej skutki będą ważnym egzaminem dla Paramountu.

– W minionych miesiącach operatorzy kin i inwestorzy mogli obawiać się, że przejęcie przez Netfliksa aktywów Warner Bros spowoduje dalszą marginalizację branży kinowej na korzyść streamingu. Ostatnie informacje o tym, że Paramount Skydance będzie kupującym, to w naszym odczuciu dobra wiadomość dla operatorów kin – komentuje Bobrowski.

Czytaj więcej

Polskie kina nie zrobią kokosów na „Putinie”. Nadzieja Vegi w zagranicy
Reklama
Reklama

– Ważnym sygnałem dla branży jest zapowiedź głównego akcjonariusza Paramount Skydance, iż bardzo wierzy on w monetyzację wysokobudżetowych produkcji w kinach. Wręcz padła sugestia, że dla niektórych produkcji będą próby wydłużenia okienka na wyłączność dla kin. Ważna jest też deklaracja, że w skali roku nowy podmiot chce produkować wysokobudżetowe filmy w studiach Paramountu, jak i Warner Bros – dodaje analityk.

Tomasz Jagiełło nie kryje, że wolałby, aby WBD nie było sprzedawane. – Jako szefa sieci kin interesuje mnie wystarczająca liczba dobrych produkcji kinowych z długim okienkiem na wyłączność, a zanosi się na to, że rynek studiów filmowych znowu się skurczy. W deklaracje, że tak nie będzie oraz że Paramount i Warner będą produkować po 15 filmów rocznie uwierzę, jak zobaczę – mówi szef Heliosa.

Media
Szef Netfliksa o walce o właściciela TVN: prezydent Trump do końca był neutralny
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Media
Przejęcie (jak) w amerykańskim filmie. Paramount kupuje właściciela TVN
Media
Paramount przejmuje Warner Bros. Discovery za 110 mld dolarów. Jest umowa
Media
Kalifornia zablokuje przejęcie Warner Bros. przez Paramount? Będzie „bezkompromisowa”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama