Analitycy rynku filmowego nie kryją rozczarowania. Gwałtowny rozwój streamingu zrobił swoje. Branża kinowa nie jest w stanie wrócić do wyników sprzed pandemii. W minionym roku na kinowe bilety widzowie wydali na całym świecie 33,5 mld dol. – o 12 proc. więcej niż w roku poprzednim, ale wciąż o ponad 10 mld mniej niż w 2019 r.. A trzeba pamiętać, że w tym czasie cena biletów poszła do góry.
Ciekawa jest analiza tej liczby. W Ameryce Północnej (USA i Kanada) w 2025 r. widzowie zostawili w kasach kinowych ok. 9 mld dol. (w przedpandemicznym okresie było to 11 mld).
Rynki poza Ameryką według pierwszych szacunków przyniosły ok. 24,6 mld. Stosunkowo słabo wypadła Europa. Co zaskakujące, rzadziej wybierali się do kina kochający X Muzę Francuzi. Według danych Unifrance’u w 2025 r. liczba sprzedanych biletów spadła tu o 13,6 proc. w stosunku do roku poprzedniego. To przełożyło się na wpływy w wysokości ok. 1,17-1,36 mld dol..
Największą popularnością cieszyły się tu amerykańskie superprzeboje „Zwierzogród 2” – 6,5 mln widzów oraz „Lilo i Stitch” – 5,1 mln. „Avatar. Ogień i popiół” od premiery w połowie grudnia zdobył 4,6 mln widzów, ale ten tytuł wciąż jeszcze na swój końcowy wynik pracuje.