Reklama

Bogusław Chrabota: Sławomir Mentzen i Adrian Zandberg. Gospodarczy iluzjoniści

Największe zaskoczenie pierwszej tury wyborów prezydenckich? Sumaryczny wynik kandydatów konfederackich Grzegorza Brauna i Sławomira Menztena. Szokuje już sama skala uzyskanego przez nich poparcia, czyli ponad 20 proc. Ale jeszcze ciekawsza wydaje mi się dominacja drugiego z nich w najmłodszej grupie wiekowej.
Sławomir Mentzen (L), Adrian Zandberg (P)

Sławomir Mentzen (L), Adrian Zandberg (P)

Foto: PAP/Leszek Szymański i Jakub Kaczmarczyk

Wśród najmłodszego elektoratu Sławomir Mentzen bezdyskusyjnie dzierży palmę pierwszeństwa; gdyby krąg głosujących ograniczyć tylko do tej grupy, nie miałby w wyborach poważniejszego konkurenta, a w następnej turze z pewnością wygrałby z drugim w kolejności Adrianem Zandbergiem. Mentzen i Zandberg; co ich łączy, co dzieli? Przede wszystkim obaj świetnie sobie radzą w serwisach społecznościowych, jednak nie to wydaje się rozwiązaniem zagadki ich popularności wśród wyborców. Gdyby o sukcesie rozstrzygała tylko ekspozycja w internecie, Krzysztof Stanowski zjadłby ich na śniadanie, a jednak tak się nie stało. Trzeba więc zwrócić uwagę na ich poglądy gospodarcze, a zwłaszcza niezwykłą biegłość w formułowaniu prostych recept na trudne stany chorobowe.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama