Jego upór i konsekwencja w budowie koncernu doprowadziły do tego, że VW jest jedną z najbardziej szanowanych firm w Europie. Stanie się częścią jednego z największych koncernów samochodowych na świecie, kiedy dojdzie do fuzji z Porsche, co już wydaje się nie do uniknięcia. Winterkorn jest prezesem VW od niespełna dwóch lat, a został wybrany na to stanowisko na wyraźne żądanie rodziny Piechów, głównych udziałowców Porsche i rozgrywających teraz także w VW.
Winterkorn to inżynier po Uniwersytecie w Sztuttgarcie, gdzie studiował metaloznawstwo. Skończył studia z wyróżnieniem, potem doktoryzował się. Jego pierwsza praca to Bosch, gdzie zajmował się agregatami do lodówek. Przetrwał fuzję z Siemensem, ale nie widząc tam dalszej ścieżki rozwoju, w 1981 r. przeniósł się do Audi, obejmując mało eksponowane stanowisko asystenta członka zarządu ds. prestiżowego Działu Zapewniania Jakości.
Szybko awansował na coraz to wyższe stanowiska, aby w 1990 r. otrzymać nominację na szefa tego działu, zaś w trzy lata później został już szefem kontroli jakości całej grupy VW. Od stycznia 1996 został członkiem zarządu odpowiedzialnym za sprawy techniczne. W 2002 roku awansowano go na stanowisko prezesa Audi, a jednocześnie także Seata i Lamborghini.
Jest doktorem honoris causa Uniwersytetu w Budapeszcie (Audi jest na Węgrzech największym inwestorem zagranicznym i największym eksporterem) oraz honorowym profesorem Politechniki Drezdeńskiej.
Ma opinię człowieka szybko podejmującego decyzje, specjalisty od promocji konkretnych marek aut. Sukces Audi w Europie, i to w najtrudniejszych czasach spadku sprzedaży na kontynencie, nie ma sobie równych.
Krytycy Winterkorna wypominają mu, że wprowadził do oferty Volkswagena luksusowego Phaetona, a projekt okazał się klapą. Na rynku VW kojarzony był z autem doskonałej jakości, popularnym i dość drogim, ale nie z marką luksusową. Jednak to również Winterkorn wymyślił podział produkcji w koncernie, by poszczególne marki ze sobą nie konkurowały.
Skoda miała być autem dobrym i tanim, Seat zająć się produkcją aut półsportowych z charakterem, a VW popularnych, doskonałej jakości, cenowo o oczko wyżej od Opla. Audi z kolei miał być przeznaczony dla bardzo zamożnych, ale jeszcze nie najbogatszych, a sportowe Lamborghini dla młodych fanatyków.
Zdaniem Wendelina Wiedekinga, prezesa Porsche, Winterkorn jest najlepszym menedżerem ze wszystkich europejskich szefów koncernów motoryzacyjnych. Lepszym niż Carlos Ghosn z Renault/Nissana, a nawet niż Sergio Marchionne, prezes Fiata, który wyprowadził włoski koncern z głębokich strat do solidnych zysków. I mało kto ma wątpliwości, że kiedy w końcu Porsche połknie VW, to Winterkorn pokieruje połączonymi firmami.