Najwięcej milionerów i miliarderów przybyło w krajach Azji i Pacyfiku, to one wiodą prym w odradzaniu się bogactwa w krajach wschodzących. Dzięki wzmożonej aktywności mieszkańców tych rejonów liczba najbogatszych osób na świecie powróciła w ubiegłym roku do 10 milionów. Najbogatsi z bogatych pomnożyli swój stan posiadania w 2009 roku o 21,5 proc. osiągając poziom sprzed kryzysu. - Ostatnie lata dla inwestorów były znamienne - mówi Sallie Krawcheck, President, Global Wealth & Investment Management, Bank of America. - Podczas gdy w roku 2008 całkowite bogactwo HNWI odnotowało bezprecedensowy spadek, w rok później widzimy wyraźne sygnały ożywienia, w niektórych przypadkach całkowity powrót do poziomu bogactwa i wzrostu z 2007 roku.

Bertrand Lavayssire, dyrektor zarządzający Global Financial Services, Capgemini dodaje, że odbicie było i nadal będzie napędzane przez rynki wschodzące - zwłaszcza w Indiach i Chinach, a także w Brazylii. Oczywiście należy pamiętać, że także tradycyjnie bogate państwa świata, czyli Stany Zjednoczone, Japonia i Niemcy intensywnie pracują nad odtworzeniem majątku. Mimo pościgu, za bogaczami zza oceanu i ze starej Europy, w jaki włączyły się azjatyckie tygrysy, nadal 53,5 proc. najzamożniejszych ludzi świata żyje właśnie w trzech wymienionych państwach. Jednak odsetek ten zaczyna powoli się zmniejszać - w 2008 roku było ich 54 proc.

Najwięcej bogatych ludzi mieszka w Ameryce Północnej - 3,1 mln osób, stanowiąc 31 proc. światowej elity majątkowej.

W regionie Azji-Pacyfiku, gdzie kryzys także wywołał spore spustoszenia w stanie posiadania, w ubiegłym roku liczba najbogatszych sięgnęła już 3 mln osób i tym samym dogoniła pod tym względem Europę. A jeszcze w 2008 roku mieszkało tam zaledwie 2,4 mln bogaczy. Do 9,7 biliona dolarów powiększyło się także bogactwo w krajach Azji i Pacyfiku, co oznacza wzrost aż o 30,9 proc. Tym samym Azjaci pobili majątki Europejczyków, które sięgnęły 9,5 biliona dolarów. Przodowali oczywiście mieszkańcy Hong Kongu i Indii, czyli krajów o największej dynamice PKB i wolnym rynku.

Zdaniem ekspertów ML i Capgemini, w najbliższych latach bogaczy będzie przybywało zwłaszcza w Brazylii, Rosji, Indiach i Chinach. W rezultacie wzrost majętnych obywateli świata będzie tam najszybszy.

W ślad za odbudową majątków na rynki powracają bogaci inwestorzy, o czym świadczy wzrost inwestycji w instrumenty o stałym dochodzie z 29 proc. do 31 proc., a w akcje z 25 proc. do 29 proc.

Udziały gotówki nieznacznie zmniejszyły się. Bogaci inwestorzy z Ameryki Łacińskiej i Japonii pozostają najbardziej konserwatywni. Mimo rosnących cen akcji utrzymują oni 52 proc. swoich pieniędzy w gotówce i depozytach. Stopniowo odzyskują też popularność inwestycje w nieruchomości - z 45 proc. do 48 proc. Coraz częściej inwestorzy zaczynają się też rozglądać za zyskami poza własnym regionem. - Szacujemy, że bogacze z dojrzałych gospodarczo regionów Ameryki Północnej i Europy będą w poszukiwaniu większych zysków zwiększać zaangażowanie w regionie Azji i Pacyfiku - czytamy w raporcie. - Bogaci z Europy, aby zapewnić stabilność swoich portfeli, będą również zwiększać majątek w Ameryce Północnej.