Reklama

Ropy nigdy za wiele

Rosjanie właśnie robią interes życia. Wykorzystując embargo Zachodu wobec Iranu, opchną Teheranowi swoje niechciane za granicą wyroby, w zamian dostając ropę wysokiej jakości.
Ropy nigdy za wiele

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Dobrej ropy nigdy dosyć, można by podsumować to co finalizują na dniach przedstawiciele Rosji w Teheranie. Choć Rosja to od czterech lat największy producent ropy, to jest to też ropa coraz bardziej kosztowna i brudna. Stare złoża się kończą. Dostęp do nowych wymaga coraz większych pieniędzy - drogich zachodnich maszyn i technologii.

Czemu więc nie kupować dobrej, lekkiej ropy od kogoś, kto ma nóż na gardle i łatwo pójdzie na warunki kupującego? Jakie to warunki, mogą Państwo spytać. Otóż barterowe. Po raz pierwszy chyba w handlu ropą, kupujący po 0,5 mln baryłek miesięcznie, zapłaci za nie serem, masłem, mlekiem, lodówkami Mińsk i pralkami Wiatka, dorzucając kufajki i walonki w promocyjnej cenie.

Oczywiście żartują, ale tylko trochę. Choć Rosjanie już „przeciwczołgowych" (strasznie były ciężkie i pancerne) lodówek Mińsk nie produkują, to faktem jest, że za irańską ropę zapłacą wyrobami swojego przemysłu. A ten potrzebuje zbytu jak ryba wody. Wyniki ostatniego roku ma złe - ujemny PKB i niski poziom innowacyjności; wysoki stopień zużycia i zatruwanie środowiska. Wszystko to obniża konkurencyjność rosyjskiego przemysłu i utrudnia eksport poza obszar Związku Celnego (Rosja, Kazachstan, Białoruś) czy WNP.

Do tego członkostwo w WTO wymusza otwarcie rynku i odejście od zapór celnych, latami chroniących miejscowy przemysł od  modernizacji i konieczności walki o klienta.

Kontrakt z Teheranem jest więc szansą na poprawy wyników przemysłu. Do tego zezwala Rosjanom nie tylko na zapłatę towarami, ale i na reeksport irańskiej ropy. To też bardzo korzystne, szczególnie dla rosyjskiego budżetu, dla którego zasobności ropa jest kluczowa. Wraz z gazem daje państwu ponad połowę wpływów.

Reklama
Reklama

Można by się zastanowić, dlaczego dopiero teraz Rosja wykorzystuje embargu USA i Zachodu. Myślę, że chodziło o to by Teheran dostatecznie „skruszał" zmuszony do handlu tylko z Chinami i Indiami. Pomocna dłoń Rosji, wyciągnięta właśnie teraz, została z wdzięcznością przyjęta.

Czapki z głów przed rosyjską sztuką negocjacji...

Opinie Ekonomiczne
Joanna Pandera: Czeka nas wojna o przemysł
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Pieniądze, które są i ich nie ma
Opinie Ekonomiczne
Kowalczyk: Siedem powodów, by wyrzucić nibySAFE Nawrockiego do kosza
Opinie Ekonomiczne
Paweł Rożyński: Tanie „strzały” Iranu podbijają ceny paliw. Rozwiązania kryzysu są tylko złe
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama