Reklama
Rozwiń
Reklama

Politycy boją się związkowców

Generalnie stan polskiego państwa jest zły – mówi Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, która dziś obchodzi 25-lecie działalności.
Politycy boją się związkowców

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Rz: Coraz więcej grup społecznych żąda od rządu pomocy. To przedwyborcza gra czy może sygnał, że naprawdę coś złego się dzieje w państwie?

Andrzej Arendarski: Powiedziałbym, że to pochodna kilku czynników. Czas przedwyborczy to wdzięczny okres do zgłaszania żądań, bo politycy przynajmniej udają, że słuchają. Kolejnym czynnikiem jest to, że pozostaje wiele spraw uregulowanych błędnie i przykrywanych pudrem doraźnych nowelizacji. Należałoby je rozwiązać szybko i skutecznie, a nie ma odważnego, który by wziął byka za rogi. No i mamy efekt nieudolnej taktyki negocjacyjnej rządu, który się ugiął przed związkowcami z Kompanii Węglowej. Jeśli im udało się coś wyszarpnąć, inni też chcą coś ugrać dla siebie. To rodzaj epidemii, która się rozszerza nie tylko na inne kopalnie, ale też na inne branże. Teraz kolejarze mówią, że mają kilka spraw do załatwienia, to samo z rolnikami, czekam na pielęgniarki czy nauczycieli. Taka jest logika funkcjonowania działaczy związkowych, że nie chcą być gorsi od kolegów, więc zaogniają sytuację i wysuwają kolejne podobne żądania.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama