Wciąż nie milkną komentarze po spotkaniu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w Anchorage na Alasce, które budziło duże nadzieje na zawarcie porozumienia w sprawie wojny na Ukrainie. Do rozmowy przywódców odniósł się w sobotę sam rosyjski przywódca. Co powiedział?
Putin po rozmowie z Trumpem: Szanujemy stanowisko administracji amerykańskiej
W sobotę Władimir Putin w godzinach popołudniowych spotkał się na Kremlu z przedstawicielami rosyjskich władz. Podczas swojego przemówienia rosyjski przywódca mówił o rozmowie z prezydentem USA Donaldem Trumpem, które odbyło się w piątek w Anchorage na Alasce.
Czytaj więcej
We wpisie opublikowanym w serwisie X szef polskiego rządu podkreślił, że „dziś widać jeszcze wyraźniej, że Rosja szanuje wyłącznie silnych”. Jak oc...
- Od dawna nie prowadziliśmy bezpośrednich negocjacji tego rodzaju na tym szczeblu - powiedział Putin. - Powtarzam raz jeszcze, była okazja, by spokojnie i szczegółowo raz jeszcze przedstawić nasze stanowisko - dodał rosyjski dyktator cytowany przez agencję RIA Nowosti.
Polityk wspomniał również o „genezie kryzysu”. - Mieliśmy okazję – i tak zrobiliśmy – porozmawiać o genezie, o przyczynach tego kryzysu. To właśnie eliminacja tych pierwotnych przyczyn powinna stanowić podstawę rozwiązania - zaznaczył.
Putin zaznaczył, że Rosja „szanuje stanowisko administracji amerykańskiej, która dostrzega potrzebę szybkiego zakończenia działań zbrojnych”. - My również tego chcemy i chcielibyśmy dążyć do pokojowego rozwiązania wszystkich problemów - zapewniał.
Rozmowa Trump-Putin na Alasce. Jak zareagowała Europa?
Pierwsze od lat spotkanie Donalda Trumpa i Władimira Putina rozpoczęło się w piątek po godz. 21.00 czasu polskiego w Anchorage na Alasce. Początkowy plan zakładał rozmowy w formule jeden na jeden, jednak tuż przed rozpoczęciem spotkania ogłoszono, że przywódcom USA i Rosji będą towarzyszyć nie tylko tłumacze, ale też sekretarz stanu Marco Rubio i specjalny wysłannik Trumpa Steve Witkoff oraz szef MSZ Siergiej Ławrow i doradca Putina Jurij Uszakow.
Rozmowy trwały niespełna trzy godziny. Trump i Putin wygłosili oświadczenia dla mediów, ale nie odpowiadali na pytania licznie zgromadzonych dziennikarzy. Rozmowy w szerszym formacie odwołano, nie doszło także do zapowiadanego wcześniej wspólnego posiłku obu delegacji.
Czytaj więcej
Jak informuje amerykański dziennik „New York Times”, prezydent USA Donald Trump zaprosił europejskich liderów oraz przywódcę Ukrainy Wołodymyra Zeł...
– Uzgodniliśmy wiele, wiele kwestii – relacjonował prezydent USA. – Powiedziałbym, że w kilku ważnych kwestiach nie do końca się zgodziliśmy, ale poczyniliśmy pewne postępy. Nie ma porozumienia, dopóki wszystko nie zostanie ustalone – dodał. Z kolei Putin mówił, iż oczekuje, że Ukraina i jej europejscy sojusznicy zaakceptują wyniki negocjacji między USA a Rosją, ostrzegł ich też przed „torpedowaniem” postępów w kierunku rozwiązania konfliktu na Ukrainie. Zadeklarował, że Rosja rozumie, że Ukrainie trzeba zapewnić bezpieczeństwo.
W sobotę o wynikach szczytu na Alasce rozmawiała grupa europejskich przywódców, w tym premier Donald Tusk. Politycy ci wydali oświadczenie, w którym napisali, że Ukraina musi uzyskać żelazne gwarancje bezpieczeństwa. „Pragniemy również wyrazić naszą gotowość do współpracy z prezydentem Trumpem i prezydentem Zełenskim przy organizacji trójstronnego szczytu wspieranego przez Europę” – czytamy w tekście, podpisanym m.in. przez Tuska, Macrona i Merza.
W sobotę amerykański dziennik „New York Times” poinformował, że prezydent USA Donald Trump zaprosił europejskich liderów oraz przywódcę Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do złożenia w poniedziałek wizyty w Waszyngtonie. Dzień wcześniej europejscy przywódcy oraz szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen mają wziąć udział w wideokonferencji, podczas której omówione zostaną kolejne etapy rozmów pokojowych w sprawie wojny – przekazał Pałac Elizejski.