Reklama

Wojciech Romański: Los pionierów, czyli chałupnicza rewolucja

Samochód elektryczny to w sumie fajna sprawa. Cichy, ekologiczny, doskonale przyspiesza i... przynajmniej na razie na naszym rodzimym gruncie pozwala się kręcić ledwie wkoło komina.

Aktualizacja: 05.11.2017 20:43 Publikacja: 05.11.2017 19:09

Wojciech Romański: Los pionierów, czyli chałupnicza rewolucja

Foto: Bloomberg

Głównym stresem jego użytkownika, zmuszającym go bardziej do wyrzeczeń niż czerpania radości z jazdy, jest kwestia zasięgu, ściśle powiązana z dostępnością stacji ładowania. I nie mówię tu o jakichś dalszych wyjazdach, bo te wymagają od właściciela karkołomnego planowania i nie zawsze kończą się sukcesem. Czasem nawet konieczność załatwienia kilku spraw w obrębie jednej aglomeracji może być problematyczna, bo słupków do ładowania jest mało, często są zajęte, a czasem nie działają. A wyładowanie baterii oznacza tylko jedno – powrót na lawecie.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Opinie Ekonomiczne
Michał Duszczyk: Byliśmy potęgą, ale dziś ogrywają nas Niemcy
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Mroźny oddech Syberii i Arktyki
Opinie Ekonomiczne
Adam Roguski: Prognozy tylko dla odważnych
Opinie Ekonomiczne
Marcin Mazurek: Powell się stawia, a to wywraca stolik
Opinie Ekonomiczne
Od gospodarki nadmiaru do gospodarki umiaru
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama