Dlaczego rząd zrezygnował z szerokiego stosowania „paszportów covidowych"? Czy nastawienie obozu władzy do walki z pandemią się zmieniło?

Projekt ustawy w tej sprawie, który zapowiadał minister Niedzielski latem, nigdy nie trafił do parlamentu. Od pewnego czasu można zaobserwować większą ostrożność przy tego typu projektach. Co się zmieniło? Nie wiem. Czy to jest kwesta wewnętrznej dyskusji czy tego, że zmienia się ogląd tego, co dzieje się w czasie epidemii? Na całym świecie uczymy się, jak postępować z tym wirusem. „Paszporty covidowe" są ważne, bo ważne jest szczepienie, ale jednocześnie to, że ktoś jest posiadaczem paszportu, nie oznacza, że jest „czysty", że nie jest nosicielem wirusa. W ustawie, którą przyjmiemy, a która trafiła w grudniu do parlamentu, został wyraźnie postawiony nacisk na darmowe testowanie.

Sprawa jest przesądzona? Liczy pan na to, że opozycja zagłosuje za tym projektem?

Musimy liczyć sami na siebie – opozycja deklarowała poparcie dla ustaw „covidowych", ale w komisji KO zagłosowała przeciwko ustawie posła Hoca, Lewica się wstrzymała, a PSL się podzieliło. Dodam, że poseł Maksymowicz i poseł Sośnierz zagłosowali za tą ustawą, mimo że często mają inne zdanie na temat rządowych rozwiązań w walce z pandemią. Jestem przekonany, że należy głosować „za", bo nawet jak ktoś uważa, że ta ustawa za mało zmienia, to i tak niewątpliwie jest dużym krokiem naprzód.

Czytaj więcej

Piotr Górski: Polityk nie powinien wchodzić do gabinetu lekarskiego

A jak się zachowa Klub PiS?

Marszałek Terlecki zapowiedział, że w tej sprawie nie będzie dyscypliny. Jestem przekonany, że ta ustawa będzie procedowana w najbliższym czasie, ale jest to pytanie przede wszystkim do Prezydium Sejmu. Jeśli chodzi o sprawy wewnątrzklubowe, to jest to pytanie do kierownictwa klubu – nie uczestniczyłem w rozmowach z grupą sceptyczną, która jest w obrębie Zjednoczonej Prawicy.

Może to niedobrze?

Może niedobrze, bo z pewnością starałbym się uruchomić argumenty medyczne. Myślę, że niestety te argumenty schodzą na drugi plan, ponieważ środowiska, które są przeciwko szczepieniom, dość mocno okopały się na swoich pozycjach i żadne racjonalne argumenty nie są w stanie ich przekonać.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Nie ma już Rady Medycznej przy premierze. Ma działać na nowych zasadach – z socjologami i ekonomistami. Dr Konstanty Szułdrzyński mówił, że gdyby Polska prowadziła odpowiedzialną politykę antypandemiczną, to można by było uniknąć do trzech czwartych śmierci.

Chciałem gorąco podziękować członkom Rady Medycznej za ich kilkunastomiesięczną ciężką pracę. Uważam, że ta rada powinna dalej funkcjonować. Musimy mieć medyczny głos doradczy tu i teraz w związku z pandemią. Z pewnością poziom zaszczepienia jest tym, co determinuje cięższy lub lżejszy przebieg choroby. W 80 proc. chorują osoby niezaszczepione. W większości umierają także osoby niezaszczepione.

To twarde dane.

—współpraca Karol Ikonowicz