Powiatowy inspektor nie ukarze od razu za nielegalne użytkowanie, tylko pouczy inwestora, czyli wręczy mu „żółtą kartkę". Chodzi o przypadki, gdy w trakcie kontroli się okaże, że choć nowy budynek nie ma załatwionych formalności końcowych, to jest użytkowany. Po upływie 60 dni inspektor sprawdzi, czy inwestor podporządkował się jego zaleceniom. Gdyby nadal nielegalnie korzystał z budynku, inspektor będzie mógł nałożyć karę za nielegalne użytkowanie.

Po upływie 30 dni po raz kolejny sprawdzi, czy budynek (lub jego część) wciąż jest nielegalnie użytkowany. Gdyby i tym razem okazało się, że tak, raz jeszcze wymierzy karę, ale stawka pięciokrotnie, a nie dziesięciokrotnie, wzrośnie.

Czytaj także:

Co warto wiedzieć o zmianach w prawie budowlanym

Uproszczenia w formalnościach

Abolicja na stare samowole budowlane

Inspektor będzie mógł karać aż do skutku, czyli do czasu, gdy inwestor przestanie lekceważyć prawo i uzyska pozwolenie na użytkowanie lub zawiadomi o zakończeniu budowy.

Nowe przepisy przewidują, że osoba, która nielegalnie korzystała z budynku (bez formalności końcowych) przed 19 września, może bezpłatnie wyprostować jego sytuację prawną , jeśli w sześć tygodni zgromadzi komplet niezbędnych dokumentów i złoży wniosek do nadzoru.