W poniedziałkowym komunikacie przekazano, że Prezes UOKiK wszczął postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów przeciwko trzem deweloperom: Idea-Inwest (inwestycja Sky Garden w Szczecinie), M2R (inwestycja Levityn Apartamenty w Pabianicach) oraz Jelbud – Charłampowicz, Kusz (inwestycja przy ul. Kąpielowej 5B i 5C w Karpaczu). To efekt skarg od klientów dotyczących działań tych firm podejmowanych po zawarciu umów deweloperskich.
– W postępowaniach sprawdzimy, czy deweloperzy stosowali wobec swoich klientów zakazane agresywne praktyki rynkowe. Istotą tych praktyk jest wywieranie niedozwolonego nacisku, który w znaczny sposób ogranicza lub może ograniczyć swobodę podejmowania decyzji przez konsumentów – wyjaśnia cytowany w komunikacie Prezes UOKiK Tomasz Chróstny. – Zakup mieszkania to duża i wartościowa inwestycja, często finansowana z kredytu, dlatego wizja złej kondycji finansowej deweloperów czy nieukończenia inwestycji, przedstawiana przez nich w pismach, mogła zaniepokoić nabywców. Wielu z nich mogło zaakceptować nowe warunki umów wyłącznie z obawy przed nieuzyskaniem własności mieszkania i podpisać aneksy podwyższające uzgodnioną cenę czy zgodzić się na rezygnację z dochodzenia roszczeń wobec dewelopera – dodaje
Czytaj więcej
Nabywca powinien zapłacić za taką powierzchnię mieszkania, z jakiej może korzystać. Ta dość oczywista zasada nie zawsze ma zastosowanie w praktyce....
Zarzuty za wywieranie niedopuszczalnej presji na kupujących mieszkania
Jak wskazano w komunikacie, spółki Idea-Inwest oraz M2R przekazywały konsumentom informacje o tym, że warunkiem przeniesienia na nich własności mieszkania jest podpisanie aneksu do zawartej umowy deweloperskiej, który podwyższał ustaloną wcześniej cenę lokalu. Z pism, które otrzymali konsumenci wynikało, że jeśli ktoś nie dopłaci, to deweloperzy wystąpią na drogę sądową, żądając podwyższenia ceny. Ponadto obie spółki miały sugerować klientom, że brak dopłaty zagraża bezpieczeństwu inwestycji i oznaczałby rażącą stratę dla dewelopera.
Urzędnicy uznali, że informacje te mogły wywołać u konsumentów poczucie realnego zagrożenia związanego z tym, że nie zostaną właścicielami lokali, za które już zapłacili – co najmniej kilkaset tysięcy złotych. Mogły też stanowić formę niedopuszczalnego nacisku i w znacznym stopniu ograniczyć swobodę wyboru konsumentów co do wyrażenia zgody na podwyższenie uzgodnionej ceny za lokal.
W przypadku dewelopera Jelbud – Charłampowicz, Kusz chodzi o przesłane do klientów pisma z ofertą zwolnienia spółki z długu za opóźnienie w przeniesieniu własności mieszkania. Jak podaje UOKiK, nabywca miał zrezygnować z dochodzenia kar umownych za to opóźnienie. Deweloper opisywał, że jest w trudnej sytuacji finansowej i będzie niewypłacalny, gdy konsumenci wystąpią o zapłatę kar umownych. Ponadto sugerował, że zostałoby wszczęte wobec niego postępowanie restrukturyzacyjne. Zdaniem UOKiK, takie informacje mogły wywrzeć na nabywcach niedopuszczalną presję, w wyniku której wielu z nich mogło zrezygnować z dochodzenia swoich praw. Osoby, które kupiły mieszkania w Karpaczu czekały nawet dwa lata na przeniesienie własności lokalu.
Postępowania mogą zakończyć się nałożeniem kary finansowej do 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy.
Czytaj więcej
Przepisy, które miały cywilizować zasady obliczania powierzchni użytkowej pozwolą deweloperom wliczać do niej także balkony czy schody – ostrzega c...