Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak ewentualne weto ustawy SAFE wpłynie na ocenę prezydentury Karola Nawrockiego?
- Czym jest unijny instrument finansowy SAFE oraz jakie są jego kluczowe warunki i przeznaczenie?
- Jakie argumenty za przyjęciem ustawy SAFE przedstawia rząd, a jakie obiekcje zgłasza opozycja?
- Jaki alternatywny projekt finansowania obronności zaproponował prezydent Karol Nawrocki?
- Jak kształtuje się rozkład opinii publicznej w kwestii wpływu weta na ocenę prezydentury?
- Które grupy demograficzne najczęściej deklarują pogorszenie oceny prezydentury w przypadku zawetowania ustawy SAFE?
Ustawa dotycząca SAFE, unijnego instrumentu finansowego, w ramach którego Polska ma otrzymać 43,7 mld euro (ok. 180 mld zł) niskooprocentowanej (na ok. 3 proc.) pożyczki na wzmocnienie swojego potencjału obronnego, trafiła na biurko prezydenta Karola Nawrockiego 27 lutego. Prezydent ma czas do 20 marca na jej podpisanie, zawetowanie lub skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego.
Rząd zachwala program SAFE, prawicowa opozycja jest przeciw
Rząd przekonuje, że warunki pożyczki (oprocentowanie niższe niż oprocentowanie pożyczek, które jest w stanie uzyskać Polska), długi okres spłaty (45 lat) i 10-letnia karencja, która oznacza, że pożyczkę Polska zacznie spłacać dopiero za dekadę, podczas gdy środki na wzmocnienie obronności otrzyma obecnie, sprawiają że jest to najkorzystniejszy z dostępnych sposobów na pozyskanie dodatkowych środków na obronność. Pieniądze z SAFE mają trafić w 80 proc. do polskich firm, dzięki nim Polska ma zwiększyć m.in. potencjał w zakresie obrony powietrznej (w tym obrony przeciwdronowej). Chodzi o realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.
Program SAFE
Podczas niedzielnej konferencji prasowej w siedzibie MSZ wicepremier i szef resortu spraw zagranicznych Radosław Sikorski mówił o „międzynarodowych zabiegach lobbystycznych, mających na celu sprzeciw wobec przyjęcia programu”. Sikorski odniósł się do wypowiedzi prezesa zarządu Ordo Iuris Jerzego Kwaśniewskiego, który - jak zacytował minister Sikorski - argumentował, ze przyjęcie programu SAFE wiąże się z oddaniem decydującego głosu w kreowaniu polskiej strategii obronnej urzędnikom Unii Europejskiej. Zdaniem szefa Ordo Iuris polski budżet zbrojeniowy przestanie być polskim instrumentem rozwoju i dyplomacji, i zostanie oddany w ręce niemieckich wpływów Brukseli. - To są, proszę państwa, wszystko kłamstwa. To jest po prostu nieprawda. Nie ma żadnego oddania polskiego budżetu obronnego. Te projekty, które mają być sfinansowane z pożyczki SAFE zostały wszystkie co do jednego wykreowane przez Wojsko Polskie i w polskim Ministerstwie Obrony Narodowej - przekonywał Sikorski.