Wspólnota mieszkaniowa w Zamościu zleciała wykonanie remontu i termomodernizacji budynku mieszkalnego prywatnej firmie. Po zakończeniu prac właściciel jednego z mieszkań zwrócił się do zarządu wspólnoty o wymianę szyby i futryny w oknie oraz parapetu wewnętrznego w jego lokalu. Uzasadnił to ich uszkodzeniem przez firmę wykonującą ocieplenie budynku. Usterki zostały usunięte.

Po kilku tygodniach mężczyzna ponownie wezwał zarząd wspólnoty do naprawienia uszkodzonej stolarki okiennej okna balkonowego oraz zarzucił zamontowanie parapetów niezgodnie ze sztuką budowlaną. Wspólnota mieszkaniowa tym razem odmówiła wykonania napraw. Eugeniusz B. pozwał ją do sądu, domagając się 2000 zł odszkodowania. Dowodził, że wspólnota ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez podmiot, któremu powierzyła wykonanie prac remontowych.

Z przywołanej przed sądem opinii biegłego z zakresu budownictwa wynika, że wyłącznym powodem przenikania wód opadowych do wnętrza mieszkania były nieprawidłowości i usterki w trakcie prac związanych z remontem budynku oraz nieprawidłowo zamontowany podokiennik.

Sąd Rejonowy w Zamościu pomimo takiej opinii biegłego oddalił roszczenie. Po pierwsze dlatego, że wspólnota mieszkaniowa uwolniła się od odpowiedzialności odszkodowawczej, po drugie dlatego, że Eugeniusz B. nie udowodnił wysokości żądanego odszkodowania.

Sąd wskazał, że[b] jedną z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej inwestora na podstawie art. 429 [link= http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=86F27ADE2102E1D67842E76D535F1BD1?id=70928]kodeksu cywilnego[/link] jest wina powierzającego wykonanie czynności, czyli wina w wyborze.[/b] W tej sprawie pozwana wspólnota mieszkaniowa uwolniła się od winy. Wykazała, że wykonanie robót termoizolacyjnych powierzyła profesjonalnemu podmiotowi, który w zakresie swojej działalności zawodowej trudni się wykonywaniem takich prac.

Sąd podniósł także, że Eugeniusz B. w żaden sposób nie wykazał wysokości poniesionej przez siebie szkody. Nie przedstawił rachunków i nie występował o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Sąd nie mógł działać w tym z zakresie z urzędu, bo mężczyzna reprezentowany był przez profesjonalnego pełnomocnika.

Wyrok utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Zamościu [b](sygn. I Ca 101/10)[/b].