Sąd Okręgowy w Lublinie wniósł pytanie prawne do Sądu Najwyższego. Chodziło o zasiedzenie nieruchomości gruntowej przez małżeństwo.

Sąd Rejonowy w Lublinie stwierdził, że własność nieruchomości nabyło poprzez zasiedzenie 2 grudnia 2005 r. Małżeństwo się jednak odwołało. Ich zdaniem postanowienie to nie objęło całej nieruchomości, jedynie jej część.

Sąd Okręgowy, do którego trafiła ich apelacja, nabrał jednak wątpliwości prawnych i postanowił zwrócić się do SN z prośbą o udzielenie odpowiedzi na pytanie w formie uchwały.

Chodzi mianowicie o to, czy w wypadku postanowienia wydanego w postępowaniu nieprocesowym apelacja jest w ogóle dopuszczalna. Art. 518 kodeksu postępowania cywilnego przewiduje bowiem, że apelacja od postanowień pierwszej instancji przysługuje jedynie, gdy orzekły co do istoty sprawy, w tym zaś wypadku tak nie jest.

Postanowienie sądu pierwszej instancji dotyczyło tylko ostatecznego stwierdzenia nabycia prawa własności gruntu w drodze zasiedzenia. Nie rozstrzygało natomiast tego, o co występowało małżeństwo, czyli o pominiętym fragmencie nieruchomości.

Z tego więc wzięły się wątpliwości prawne Sądu Okręgowego z Lublina.

Sąd Najwyższy nie wyznaczył jeszcze terminu rozprawy w sprawie tego pytania.