Reklama

Sąd: pensja nauczycieli jest jawna

Można sprawdzić, ile zarabia wychowawca dziecka – zarobki w szkołach dostępne dla każdego.

Aktualizacja: 19.02.2020 06:16 Publikacja: 18.02.2020 17:25

Sąd: pensja nauczycieli jest jawna

Foto: AdobeStock

Dyrektor szkoły zapytany o wynagrodzenia nauczycieli ma obowiązek przedstawić imienne listy płac. Wynika to z orzeczeń wydanych przez sądy administracyjne w Gdańsku i w Lublinie.

O informacje dotyczące wynagrodzeń wystąpiły do dyrektorów w okresie ubiegłorocznego strajku w szkołach organizacje społeczne i media.

Czytaj także: MEN podniesie najniższe pensje nauczycielom

Nauczyciele wkurzeni

Kwotę wynagrodzenia, wymiar etatu, stopień awansu zawodowego i wysokość dodatku wiejskiego w marcu 2019 r. wraz z imieniem i nazwiskiem nauczyciela opublikowała „Wspólnota Parczewska", jedno z pism wchodzących w skład „Tygodnika Lokalnego Wspólnota". – Jesteśmy oburzeni tą publikacją. Okazuje się, że nauczyciele nie mają prawa do prywatności, a przepisy dotyczące RODO nas nie chronią. Wszyscy sąsiedzi teraz wiedzą, ile zarabiam. W małym mieście jest to temat do plotek – skarży się „Rz" czytelnik.

Publikacja w gazecie to efekt orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, do której zwróciła się redakcja tygodnika ze skargą na nieujawnienie list płac przez dyrektorów. Gazeta zapytała o to w trybie dostępu do informacji publicznej. Dziennikarze zainteresowali się sprawą w związku z trwającymi od początku ubiegłego roku przygotowaniami do strajku w oświacie.

Reklama
Reklama

Dyrektor szkoły, którego sprawa trafiła do WSA, tłumaczył, że „wynagrodzenie stanowi dobro osobiste pracownika chronione na mocy przepisów kodeksu cywilnego i należy do sfery jego prywatności". I przedstawił listę płac, ale bez ujawniania nazwisk.

To było podstawą do skierowania sprawy do sądu. Wnioskodawca tłumaczył, że „nauczyciel jest osobą wykonującą funkcję publiczną w rozumieniu art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej".

WSA przyznał rację tygodnikowi. „Nie ulega wątpliwości, że prowadzenie szkoły jest zadaniem publicznym" – uznał sąd. A prawo do prywatności jest w przypadku nauczycieli ograniczone sprawowaniem funkcji publicznych. Sąd podkreślił, że informacje, którą mają zostać ujawnione, muszą mieć bezpośredni związek z pełnieniem funkcji publicznych. „Wynagrodzenie to jest przecież rekompensatą za wykonywanie przez osobę pełniącą funkcję publiczną jej obowiązków służbowych. Wykonywanie obowiązków służbowych stanowi zaś pełnienie funkcji publicznej".

W tym zakresie nie chronią nauczycieli także przepisy o RODO. WSA w Gdańsku, który rozpatrywał sprawę podobną do lubelskiej w wydanym pod koniec stycznia orzeczeniu stwierdził, że „przepisy te nie wyłączają stosowania przepisów u.d.i.p.[...]. Regulacje RODO dotyczą zbierania i przetwarzania danych osobowych osób fizycznych, a nie ich udostępniania w ramach dostępu do informacji publicznej, które to kwestie są uregulowane przez przepisy u.d.i.p.".

ZNP przeciwne

Nauczycielskie związki zawodowe zauważyły, że po decyzji sądów zaczęły wpływać wnioski o udostępnienie imiennej listy wynagrodzeń. – To nagonka na nauczycieli – mówi prezes ZNP Sławomir Broniarz. Dodaje, że publikowane listy są nieprecyzyjne, bo nie wyszczególniono w nich np., czy ktoś otrzymał nagrodę jubileuszową. Nie podaje się także długości stażu pracy. – Wynagrodzenia nauczycieli wynikają z rozporządzenia MEN. Jeśli ktoś chce wiedzieć, ile zarabiamy, niech do nich zajrzy. Nazwiska nie są tu do niczego potrzebne – podkreśla Broniarz. ZNP rozmawia w tej sprawie już z rzecznikiem praw obywatelskich. – Rzecznik tak jak i my jest przekonany, że doszło do naruszenia dóbr osobistych. Będziemy wspólnie interweniować w tej sprawie – zapowiada prezes ZNP.

Sygnatura akt:

Reklama
Reklama

II SAB/Lu 51/19

II SA/Gd 557/19

OPINIA

Maciej Kawecki, prawnik, specjalista w zakresie ochrony danych osobowych

Udostępnienie informacji publicznej nie podlega w Polsce RODO – regulują to państwa członkowskie poprzez ustawy i rozstrzygnięcia sądów krajowych. Udostępnienie nadmiarowych danych jest jednak naruszeniem prywatności. O ile udostępnienie informacji o zarobkach nauczycieli placówek publicznych jest konsekwencją społecznej kontroli wydatkowania środków publicznych, o tyle jeżeli w takich przypadkach da się pogodzić interes publiczny z ochroną prywatności pojedynczych osób, powinno tak się robić. Do kontroli takiego wydatkowania nie jest potrzebna wiedza, ile który nauczyciel konkretnie zarabia. Wystarczy udostępnić informację, ilu nauczycieli w organizacji otrzymuje wynagrodzenia o określonych wysokościach, a jeżeli są one różne, udostępnić wysokości tych wynagrodzeń.

Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Zawody prawnicze
Komornik przemówi ludzkim głosem. „Trzeciodłużnik” przestanie straszyć
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama