[b]Rozmowa z Małgorzatą Cieloch, rzecznikiem prasowym Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów[/b]
[b]Rz: Do kogo ma się zwrócić osoba, która padła ofiarą nieuczciwych sprzedawców w Internecie?[/b]
[b]Małgorzata Cieloch:[/b] Przede wszystkim do miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów. Może również skorzystać ze specjalnej infolinii konsumenckiej 800 800 008, która jest prowadzona przez Stowarzyszenie Konsumentów Polskich.
[b]Czy klienci często się skarżą na e-sklepy?[/b]
W 2009 r. rzecznicy konsumentów udzielili ponad
340 tys. porad , z czego około 18 tys. dotyczyło umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa i na odległość, w tym przez Internet.
[b]Czego najczęściej dotyczą skargi?[/b]
Kłopotów z odstąpieniem od umowy zawartej przez Internet. Chociaż wiedza o tych uprawnieniach zdążyła się już utrwalić w świadomości zarówno kupujących, jak i sprzedawców, to ci ostatni nadal nie zawsze chcą je respektować.
Na szczególne trudności konsumenci natrafiają w wypadku umów wiązanych, w których jedną ze stron jest bank udzielający pożyczki. Gdy konsument chce rozwiązać umowę, utrudnia mu to zarówno sprzedawca, jak i bank.
Podczas zwrotu towaru pojawia się też problem tzw. zwykłego zarządu. Przepisy dopuszczają zwrot towaru, który jest nieznacznie zmieniony, jeśli zmiany te mieszczą się w granicach zwykłego zarządu. Niestety, niektórzy sprzedawcy nawet rozpakowanie towaru uznają za powód do odmowy przyjęcia towaru.
[b]A poza kłopotami z odstąpieniem od umowy? [/b]
Bywa, że sprzedawcy oferują towary za cenę znacznie przewyższającą ich wartość. Klienci nie zawsze są też informowani o adresie firmy. Mają ponadto kłopot z uzyskaniem egzemplarzy zawartej umowy, w szczególności dotyczącej kredytu, co w konsekwencji utrudnia odstąpienie od umowy. Coraz więcej skarg dotyczy też zawyżonej zapłaty, zwłaszcza za pośrednictwem esemesów. Przykładowo: konsument na stronie internetowej może wziąć udział w zabawie reklamowanej jako „Poznaj datę swojej śmierci”. Aby to jednak uczynić, musi wysłać SMS na wskazany numer. Później okazuje się, że jego koszt wynosi kilkadziesiąt złotych.
[ramka] [b]Zobacz także[/b]:
[link=http://www.rp.pl/artykul/55662,545562-Czy-rozpakowany-towar-mozna-zwrocic-.html]Czy rozpakowany towar można zwrócić?[/link]
[link=http://www.rp.pl/artykul/545563.html]Czy niestandarowy produkt podlega zwrotowi?[/link]
[link=http://www.rp.pl/artykul/545438.html]Czy należne są odsetki od sprzedawcy zwlekającego ze zwrotem pieniedzy?[/link]
[link=http://www.rp.pl/artykul/545565.html]Czy kupiony na licytacji na Allegro towar można zwrócić?[/link]
[/ramka]
[ramka][b]Zobacz cały poradnik [link=http://www.rp.pl/temat/381804.html]Jak kupować w sieci[/link][/b][/ramka]