Facebook zablokował dostęp do wiadomości (a konkretnie linki do wiadomości) na swojej platformie dla kanadyjskich użytkowników. Ma to związek z nowymi przepisami z tzw. Online News Act, które będą zmuszać Facebooka do płacenia serwisom informacyjnym za linki umieszczane w serwisie.

Blokowanie linków nie podoba się władzom Kanady, dla których dostęp obywateli do informacji to chwilowo dosłownie sprawa życia i śmierci w niektórych rejonach kraju.

Premier Kanady Justin Trudeau oskarżył wręcz Facebooka o przedkładanie "zysków nad bezpieczeństwo ludzi". Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej stwierdził też, że działania Mety są "nie do pomyślenia".

Czytaj więcej

Facebook i Instagram będą ograniczać dostęp do informacji

Meta blokuje Kanadyjczykom dostęp do linków prowadzących do newsów na Facebooku i Instagramie od 1 sierpnia. Twierdzi, że musi tak robić w związku z nowym prawem (które jeszcze nie weszło w życie). Koncern uważa, że nowe przepisy, które zmuszają go (i np. Google) do negocjowania umów z wydawcami są "wadliwe" i "ignorujące realia działania naszych platform".

Tymczasem ludzie ewakuowani z obszarów zagrożonych pożarami twierdzą, że brak dostępu do linków wpłynął na ich zdolność do dzielenia się informacjami o zagrożeniu. Doraźnie Kanadyjczycy zamiast linkami dzielą się zrzutami ekranu, ale to nie jest rozwiązanie na dłuższą metę. Meta broni się, że na Facebooku aktywowano funkcje dotyczące bezpieczeństwa i każdy użytkownik może się oznaczać jako "bezpieczny" i uzyskać dostęp do "treści pochodzących z oficjalnych agencji rządowych".

Czytaj więcej

Kanada walczy z pożarami. Ewakuowano 20-tysięczne miasto

Kanadyjczycy twierdzą jednak, że Facebook odgrywa w ich życiu ogromną rolę jako narzędzie kontaktu i łączenia społeczności. Ma to pokrycie w danych – 77 proc. Kanadyjczyków korzysta z Facebooka, a jedna czwarta użytkowników polega na serwisie Mety jako głównym źródle informacji.