Właściwie nie mogło być inaczej. W tej opowieści przegląda się nie tylko autor „Z zimną krwią", ale i świat, w jakim żył.
Truman Capote to ciekawy nowelista, autor powieści „Inne głosy, inne ściany", „Śniadanie u Tiffany'ego", a przede wszystkim powieści dokumentalnej „Z zimną krwią". Zrekonstruował w niej każdy szczegół potwornej zbrodni na czteroosobowej farmerskiej rodzinie z Holcomb, towarzysząc mordercom w więzieniu, w czasie procesu i potem, aż do dnia egzekucji.
Lawrence Grobel to z kolei dziennikarz, współpracownik „New York Timesa", człowiek, który zasłynął znakomitymi rozmowami z artystami – aktorami, pisarzami, muzykami. Jego wywiady rzeki z Alem Pacino, Marlonem Brando czy Jamesem Michenerem, jego opowieść o trzech pokoleniach rodu Hustonów to niezwykłe portrety ludzi.
Ze swoimi bohaterami Grobel spędzał czasem tygodnie, a czasem całe lata. Potrafił bowiem wracać do nich w różnych momentach ich życia.
Z Capote'em Grobel rozmawiał w latach 1982–1984. Swoją erudycją i dociekliwością zdobył zaufanie pisarza. Czuli się ze sobą swobodnie, zasiadali w wygodnych fotelach i gadali.
Grobel oczywiście pytał. Przeskakiwał przez dziesiątki lat. A Capote wiódł rozmówcę przez swój świat. Wyłuskiwał z pamięci wydarzenia, sypał anegdotami, odsłaniał swój warsztat pisarza reportera, czułego na każdy gest, drgnienie powiek i grymas ust – nawet wtedy, gdy przyglądał się ludziom, którzy mordowali „z zimną krwią".
Tak powstała fascynująca rozmowa z pisarzem głęboko osadzonym w swoim czasie, wrośniętym zarówno w intelektualny Nowy Jork, jak i w artystyczny Hollywood.
Truman Capote dobrze poznał całą wielkość i całą obrzydliwość Miasta Aniołów. W jego opowieściach przewijają się wielkie postacie kultury XX wieku – pisarze Tennessee Williams czy Norman Mailer, wielkie gwiazdy kina Marilyn Monroe i Elizabeth Taylor.
Lawrence Grobel rozmawia z Capote'em również o jego własnym życiu, homoseksualizmie, miłościach, alkoholizmie, cynizmie, o ocenie innych pisarzy, o stosunku do ludzi i fascynacji zbrodnią.
O tym, jak bliskie kontakty nawiązali ze sobą pisarz i dziennikarz, świadczy nawet dedykacja: „Trumanowi, który temperował ołówki i nie żywił obaw".
Znakomita książka. Także dlatego, że Grobel wie, jak pytać, a Capote – jak opowiadać.