Reklama

Były prezes PZU Życie zlecił zakup narkotyków?

Domaga się tego prokuratura. Zatrzymany Grzegorz W. nie przyznaje się do zarzutów

Publikacja: 19.01.2008 03:27

Wniosek o tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące Grzegorza W. i jego ojca Michała ma rozpatrzyć w sobotę białostocki sąd.

Brakowało kwadransa do godz. 11, kiedy Grzegorz W. pojawił się na piątkowym przesłuchaniu w Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej w Białymstoku. Do budynku wszedł w asyście funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego. Nie reagował na pytania dziennikarzy i zniknął za drzwiami prokuratury.

Wcześniej razem z adwokatem dowieziono tam także jego ojca, który składał zeznania już w czwartek w nocy, w piątek wyszedł po kilkudziesięciu minutach.

Przesłuchanie Grzegorza W. trwało prawie trzy godziny. Prokuratura postawiła mu zarzut zlecenia innym osobom skierowania postępowania karnego przeciwko prezesowi VII NFI Piotrowi A. – Zlecenie polegało na wykonaniu podstępnego zabiegu i dotyczyło nabycia, a potem podrzucenia znacznej ilości narkotyków do samochodu pokrzywdzonego w 2004 roku – poinformował prokurator Marek Zajkowski, naczelnik Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej, Wydziału Zamiejscowego w Białymstoku. Śledczy potraktowali zachowanie byłego szefa PZU Życie jako obrót narkotykami. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia. Według ustaleń „Rz” chciał on w ten sposób zastraszyć Piotra A. i zmusić go do oddania kontroli nad NFI.

Wychodząc z budynku prokuratury, Grzegorz W. był spokojny. Dziennikarzom powiedział, że się nie przyznaje.

Reklama
Reklama

W ramach tej samej akcji CBŚ zatrzymało w czwartek – oprócz Grzegorza W. i jego ojca podejrzanego o pomocnictwo w przestępstwie – jeszcze jednego mężczyznę, którego przesłuchanie będzie kontynuowane w sobotę.

Grzegorz W. kierował PZU Życie w latach 1998 – 2001. Został oskarżony o spowodowanie strat na rzecz spółki w wysokości ponad 170 mln zł. W 2004 roku – po trzech latach spędzonych za kratkami – wyszedł z aresztu za kaucją. Tymczasem sprawa wróciła do prokuratury, bo okazało się, że w jednej z ekspertyz były poważne błędy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama