Reklama
Rozwiń
Reklama

Jak z misji został ogryzek

Po latach stawiania na komercję TVP nie ma siły, by przywrócić rangę ambitniejszym programom

Aktualizacja: 22.03.2012 01:36 Publikacja: 22.03.2012 01:34

Jak z misji został ogryzek

Foto: ROL

Przez ostatnich 11 lat drastycznie spadła liczba niemal wszystkich tzw. misyjnych programów publicznej telewizji. Obecny zarząd postawił sobie za cel ich przywracanie. W dramatycznej sytuacji finansowej, w jakiej znalazła się TVP, jest to jednak karkołomne zadanie.

Zarobić trzeba

Z zestawienia przygotowanego przez firmę At Media (sprzedaje czas reklamowy dla kanałów tematycznych) wynika, że w latach 2000 – 2011 spadła liczba programów naukowych, edukacyjnych i poradnikowych, emitowanych przez główne anteny TVP: Jedynkę i Dwójkę. Jeszcze w 2000 r. było ich 181, w ubiegłym roku już tylko 42.

W tym samym czasie liczba programów informacyjnych zmniejszyła się z 596 do 191. Choć trzeba zauważyć, że większość informacji i publicystyki przeniesiono do TVP Info.

Znikają także spektakle Teatru Telewizji (w 2000 roku było ich 114, w 2011 już tylko 34) oraz filmy i seriale dokumentalne, przyrodnicze i podróżnicze (z 651 zostały do dziś 482).

Część z tych programów TVP celowo i świadomie przenosi do kanałów tematycznych, jak TVP Historia czy TVP Kultura. Kilka dni temu spółka wystąpiła do KRRiT o koncesje na kolejne kanały tematyczne: TVP Dokument i TVP Rozrywka.

Reklama
Reklama

– Obecne kierownictwo TVP przyszło z zamiarem powrotu do realizacji prawdziwych celów publicznej telewizji i są pierwsze tego dowody, jak choćby udane próby reaktywacji Teatru Telewizji – podkreśla rzecznik TVP Joanna Stempień-Rogalińska. Dodaje, że dzieje się to mimo trudnej sytuacji finansowej.

Widzowie mają prawo pytać, na co płacą abonament, skoro misja tak szybko znika z telewizji. Wojciech Pawlak, były szef Dwójki, któremu zarzucano komercjalizację anteny, tłumaczy, że TVP jest spółką, która musi na siebie zarobić, i z tego właśnie rozlicza się dyrektorów anten. – Obecny zarząd dużo mówi o misji, ale nie widzę, by jakoś radykalnie odwrócił proporcje, jeśli chodzi o ramówkę. Powód jest prosty: to programy komercyjne przyciągają widownię i reklamodawców – mówi.

Przewodniczący rady programowej TVP Marek Krawczyk przyznaje, że misji jest wciąż za mało: – Rozmawiamy, postulujemy, staramy się coś zrobić. Na razie są to małe kroczki.

Na równi pochyłej

A wymagający widz w tym czasie odpływa do coraz bardziej wyspecjalizowanych kanałów tematycznych. – TVP musi z nimi walczyć o widza i pieniądze reklamowe. Jak pokazują ostatnie lata, efekty tej walki są coraz słabsze, a niekorzystne dla czterech głównych stacji ogólnopolskich tendencje TVP odczuwa najboleśniej. Jeszcze w 2004 r. udziały samej Jedynki w czasie oglądania grupy komercyjnej (widzowie w wieku 16 – 49 lat – red.) były niewiele niższe niż obecny łączny udział TVP 1 i TVP 2 – zwraca uwagę Joanna Nowakowska z At Media.

Eksperci niezwiązani z TVP  i byli członkowie jej władz przyznają, że publiczny nadawca nie ma pomysłu, jak wybrnąć z kłopotów. – Telewizja pozostaje nieszczęsnym dzieckiem w rękach polityków i nikomu nie zależy, by ten stan zmienić. Nikt jasno nie stwierdził, czym ma być, z czego się utrzymywać, stawiać na rozrywkę czy wysoką kulturę. To równia pochyła – ocenia Jakub Bierzyński, prezes grupy domów mediowych OmnicomMediaGroup.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama