Reklama

Karol Nawrocki po słowach ambasadora USA dla „Rzeczpospolitej”: To Polacy będą decydować

– Dla mnie nie jest rzeczą przyjemną, jeśli ambasador jakiegokolwiek państwa dyscyplinuje nawet naszego niedoskonałego, postkomunistycznego marszałka Sejmu. To nigdy nie jest dobre dla Polski, że druga osoba w państwie jest dyscyplinowana przez ambasadora – powiedział prezydent Karol Nawrocki, odnosząc się w rozmowie z Polsat News do konfliktu, do jakiego doszło między ambasadorem USA w Polsce Thomasem Rose'em a marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.

Publikacja: 15.02.2026 12:43

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Foto: PAP/Valdemar Doveiko

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Na jakim tle doszło do sporu między ambasadorem USA w Polsce Thomasem Rose'em a marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym?
  • Jak sprawę komentował premier Donald Tusk?
  • Jak prezydent Karol Nawrocki odpowiedział na słowa Donalda Tuska na temat wasalstwa?
  • Jak prezydent ocenia relacje polsko-amerykańskie?
  • W jaki sposób Karol Nawrocki odniósł się do słów amerykańskiego dyplomaty o Grzegorzu Braunie?

Dwa tygodnie temu na konferencji prasowej marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ogłosił na konferencji prasowej, że nie poprze wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Donaldowi Trumpowi, ponieważ, w jego ocenie, prezydent USA nie zasługuje na to wyróżnienie. Czarzasty zarzucał Trumpowi łamanie prawa międzynarodowego i destabilizowanie sytuacji w NATO.

W odpowiedzi ambasador USA w Polsce, Thomas Rose, poinformował o zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Czarzastym, uzasadniając ten krok „oburzającymi i niesprowokowanymi zniewagami pod adresem prezydenta USA”, których, w jego opinii, miał dopuścić się marszałek.

Czytaj więcej

Nie tak łatwo już o polskie obywatelstwo. Zmiany jeszcze w tym roku

Karol Nawrocki odpowiada Donaldowi Tuskowi. „Byliśmy wasalem Berlina albo Brukseli”

W późniejszej rozmowie z „Rzeczpospolitą” dyplomata oświadczył, że Amerykanie nie będą akceptowali ani tolerowali „skandalicznych obelg wobec swojego prezydenta”. – Dziesięć lat od przejęcia przez Donalda Trumpa władzy nietrudno jest zrozumieć, że osobiste ataki na prezydenta nie są produktywne – dodał.

Reklama
Reklama

Do sprawy odniósł się m.in. premier Donald Tusk. – Polska była, jest i będzie wiernym, lojalnym, pewnym, obliczalnym sojusznikiem USA. Mnie do tego nikt nie musi przekonywać – powiedział. – Polska w tym sojuszu nie jest i nie będzie jednak wasalem. Lojalnym, wiernym, pewnym sojusznikiem, ale nie będzie wasalem w relacjach z jakimkolwiek innym państwem na świecie – zastrzegł.

O tę wypowiedź prezydent Karol Nawrocki był w niedzielę pytany w Polsat News. – Słowa pana Donalda Tuska może są też kwestią pewnej pojemności wasalstwa. Skoro przez wiele lat także rządów pana premiera byliśmy wasalem Berlina albo Brukseli, to już do tego koszyka nie zmieszczą się Stany Zjednoczone – powiedział. – Ja nie wiem, o którym wasalstwie pan premier Donald Tusk mówi, bo ja nie znam takich relacji – dodał.

Czytaj więcej

Zbigniew Bogucki: Donald Tusk kłamał albo kłamał, trzeciej możliwości nie ma

Pytany, czy to nie za mocne słowa wobec szefa rządu, prezydent odparł, że nie wie. – Ale jak słucham tego typu słów premiera Donalda Tuska, to naprawdę bardzo mi się one nie podobają i nie wiem, do jakich relacji nawiązuje pan premier Donald Tusk, bo ja nie znam takich relacji ani z prezydentem Donaldem Trumpem, ani z ambasadorem Rose'em – stwierdził.

Karol Nawrocki ocenił, że Stany Zjednoczone są bardzo ważnym sojusznikiem Polski oraz „partnerem w zakresie militarnym, wojskowym, ekonomicznym, technologicznym”.

– To relacja, która niezależnie od zmiany prezydenta w Polsce czy w Stanach Zjednoczonych jest od wielu dekad, a nawet, powiedziałbym, na bazie wartości od wielu wieków i poszukiwanie tego typu napięć między Polską a Stanami Zjednoczonymi, (...) podkręcanie napięcia pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi nie jest dobre ani dla Polski, ani dla Stanów Zjednoczonych – kontynuował.

Reklama
Reklama
Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Foto: PAP/Marcin Obara

Spór na linii Thomas Rose – Włodzimierz Czarzasty. Prezydent: Nie jest dobre dla Polski, jeśli ambasador dyscyplinuje marszałka

Prezydent był w Polsat News pytany o wpisy w serwisie X, jakie zamieścił ambasador USA. W jednym z nich, który później został skasowany, dyplomata pytał, czy Amerykanie powinni wycofać z Polski wszystkich żołnierzy i cały sprzęt. Karol Nawrocki powiedział, że atmosfera wymiany zdań między ambasadorem a marszałkiem Sejmu jest niekorzystna dla Polski.

– Dla mnie nie jest rzeczą przyjemną, jeśli ambasador jakiegokolwiek państwa dyscyplinuje nawet naszego niedoskonałego, postkomunistycznego marszałka Sejmu (...). To nigdy nie jest dobre dla Polski, że druga osoba w państwie jest dyscyplinowana przez ambasadora i jeśli miałbym to chwalić, to myślę, że państwo będziecie zawiedzeni – oświadczył.

Czytaj więcej

Sondaż: Decyzja ambasadora o zerwaniu kontaktów z Czarzastym osłabia wiarygodność USA

– Nie jest dobre dla Polski, jeśli ambasador obcego państwa, nawet wielkiego mocarstwa, naszego przyjaciela, Stanów Zjednoczonych, dyscyplinuje polskiego marszałka Sejmu. Ale nie jest też dobre, jeśli marszałek Sejmu pozbawiony pewnej wyobraźni w odniesieniu do konstelacji międzynarodowej robi wszystko, żeby dla drobnego interesu partyjnego i politycznego, dla słupków swojego środowiska politycznego, w sposób wyraźny dewastować relacje polsko-amerykańskie – dodał.

Ambasador USA i słowa o Grzegorzu Braunie. Komentarz prezydenta Karola Nawrockiego

W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Thomas Rose powiedział także, że Stanom Zjednoczonym „bardzo trudno” byłoby zaakceptować po wyborach w 2027 r. rząd z udziałem Grzegorza Brauna i jego partii, Konfederacji Korony Polskiej. – Czy Amerykanie mają prawo decydować o tym, kto ma być w polskim rządzie? – został w niedzielę zapytany prezydent.

Reklama
Reklama
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose

Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose

Foto: PAP/Art Service

– Oczywiście Polacy będą decydować o tym, jak będzie wyglądał wynik wyborów, a politycy już w ramach architektury politycznej będą decydować o tym, jak będzie wyglądał polski rząd, natomiast ambasador każdego państwa ma prawo dzielić się swoimi opiniami – odparł w Polsat News Nawrocki. Dodał, że o kształcie rządu zdecydują „najpierw Polacy, wybierając swoich przedstawicieli do parlamentu”, a potem wybrani politycy „tworząc większość rządową, parlamentarną”.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Mentzen imperatorem. Kontrowersyjne przepisy statutu partii Imperium Kontratakuje
Polityka
Hołownia zapowiada rozliczanie minister Hennig-Kloski. „Pewnie będzie jedynką na liście KO”
Polityka
Złe wiadomości dla Ziobry. Węgierska opozycja powiększa przewagę nad partią Orbána
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama