Najpierw ktoś strzelił w drzwi wejściowe przedszkola przy ul. Czumy, inny pocisk uszkodził szybę w sali na piętrze, a kolejne kule także elewację budynku.
– Uszkodzenia pojawiały się w ciągu ostatnich trzech tygodni – przyznaje dyrektorka placówki Bożena Miękus. Najnowszy przypadek miał miejsce prawdopodobnie w poprzedni weekend. Jednak dopiero w czwartek pracownicy przedszkola zawiadomili o wszystkim policję. – Przyjechał patrol i technicy – potwierdza Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej policji.
Wygląda na to, że budynek ostrzelano z wiatrówki. Być może z pobliskiego bloku.
– Traktujemy to jako chuligański wybryk – dodaje Bożena Miękus.
Jak informuje „Rz" burmistrz Bemowa Jarosław Dąbrowski, „pracownicy przedszkola podjęli działania, aby chronić dzieci".