Obśmiałam się, czytając felieton Katarzyny Batko-Tołuć o tym, jakie komentarze internautów wywołało wejście w życie nowelizacji kodeksu pracy (polecam tekst pt. "Osoby w kryzysie dziadostwa"). Zwykle obywatele nie reagują przesadnie żywiołowo na zmiany prawa (zapewne też często nie mają o nich zielonego pojęcia), no ale tu chodziło m.in. o osławione feminatywy! A konkretnie o wymóg opisywania w ofertach pracy stanowisk w sposób neutralny płciowo.

Żartów i memów pojawiło się w sieci bez liku, ale tego o przerabianiu tytułów znanych książek na „prawilne” i w ramach tego przemianowaniu mickiewiczowskich „Dziadów” na „Osoby w kryzysie dziadostwa” – nie znałam. Przedni.

Czytaj więcej

Katarzyna Batko-Tołuć: Osoby w kryzysie dziadostwa

Zawody „męskie” i „kobiece”, a dyskryminacja

Kropla drąży skałę. Nawet jeśli te krople mają postać żarcików, a skała to narosłe przez lata stereotypy i uprzedzenia. Bo temat jest poważny. To m.in. język utrwala podział zawodów i ról na te uznawane za „męskie” i „kobiece”. Stąd prosta droga do dyskryminacji.

Czytaj więcej:

Prawo pracy Feminatywy weszły do kodeksu pracy. Czy zawsze trzeba je stosować?

Pro

Dziś nikogo nie dziwi, że w parlamencie mamy posłanki (a wiedzą Państwo, że pierwsze kobiety, które znalazły się w 1919 r. w Sejmie Ustawodawczym, nazywano niezręcznie posełkami, posełkiniami a nawet… poślicami?), ale określenie „ministra” wciąż walczy o rację bytu. Nawet nie mogą go przełknąć, o czym sama się ostatnio przekonałam, niektóre narzędzia AI do korekty, uparcie proponujące poprawkę na „minister”.

„Profesora” też często wywołuje u słuchaczy uśmieszek. A „szefowa”? Ja musiałam się do niej przekonać, bo wciąż pamiętam z podstawówki szefową szkolnej stołówki i tylko z nią mi się ta rola kojarzy. Potrzebowałam czasu, by to słowo oswoić. Cóż, zmienianie świata najlepiej zaczynać od siebie.

Zapraszam do lektury najnowszego wydania „Tygodnika Prawników”.

Czytaj więcej

Jest lepiej z neutralnością płciową stanowisk w ogłoszeniach. Nowe dane