Katarzyna Batko-Tołuć

Katarzyna Batko-Tołuć: Kultura narracji wyłącza demokratyczne bezpieczniki

Władza dyskredytuje tych, którzy pytają ją o informację, rozbudowuje aparat propagandowy i wykańcza media niezależne. Zanim się obejrzymy stracimy bezpieczniki, pozwalające nam tej władzy pilnować.

Katarzyna Batko-Tołuć: Pani Profesor, co Pani na to?

W orzecznictwie sądów administracyjnych rozpanoszyło się ocenianie prostych pytań zadawanych urzędom przez pryzmat interesu składających wnioski o nie.

Katarzyna Batko-Tołuć: Spółki, etyczne stajnie Augiasza

Państwowe firmy zamiast służyć lokalnej społeczności, zaspokajają potrzeby władzy. Najwyższy czas, by nowy rząd spełnił zapowiedzi i oczyścił je z korupcji.

Katarzyna Batko-Tołuć: Alternatywna rzeczywistość wyborcza

Chcemy demokracji, to musimy zakasać rękawy. Dostaliśmy szansę od losu, wykorzystajmy ją!

Katarzyna Batko-Tołuć: O sprawie Ewy Wrzosek, czyli tak trzymać, redaktorze!

W ciągu ostatnich ośmiu lat prokuratorzy, sędziowie, watchdogi, społecznicy, ulicznicy, prawnicy z korporacji zawodowych i wielkich kancelarii, urzędnicy Biura RPO czy celebrytki i celebryci poznali się na bezprecedensową dotychczas skalę. Może wstrząs był potrzebny?

Katarzyna Batko-Tołuć: Podwójne standardy jawności

Sprawa dostępu do kalendarzy premiera i prezydenta uwidoczniła ograniczenia w rozliczaniu polityków. Wiele zależy od tego, jak zareagują na to sądy.

Katarzyna Batko-Tołuć: Szatański wyrok

Pojęcie „dokument wewnętrzny” zdewastowało transparentność tworzenia prawa w Polsce. Wszystko przez orzeczenie o diabelskim numerze 666.

Katarzyna Batko-Tołuć: Akt łaski może obalić prezydenta

Czego powinniśmy nauczyć się od węgierskiego bratanka?

Katarzyna Batko-Tołuć: Chcesz kłopotów, wspomnij o opiniach

Na ekspertyzy prawników powoływały się różne władze i praktycznie zawsze – z jednym chlubnym wyjątkiem – kończyło się to co najmniej niesmakiem.

Katarzyna Batko-Tołuć: Przyjdzie kara na Bodnara...

Dziś w polityce opłaca się kłamać i doprawiać kłamstwa emocjami. Potrzebne jest prawo, które wyraźnie nazwie istniejące zło i wprowadzi sankcje.