Marcin Bosacki odniósł się do sprawy w poniedziałek podczas pobytu w Brukseli. Komentując najnowszą inicjatywę rosyjskiego prezydenta, podkreślił, że pomysł wyznaczenia Gerharda Schroedera do prowadzenia rozmów pomiędzy Europą a Rosją jest całkowicie niepoważny. Według niego propozycja Kremla jest równie absurdalna, jak sytuacja, w której Putin wskazałby na mediatora Dmitrija Miedwiediewa lub któregoś z rosyjskich dowódców wojskowych.
Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder od lat jest uznawany za jednego z najbliższych partnerów Rosji wśród zachodnich polityków. Jeszcze w czasie sprawowania urzędu utrzymywał dobre relacje z Władimirem Putinem, a po odejściu z niemieckiej polityki zaangażował się we współpracę z rosyjskimi spółkami energetycznymi. Schroeder zasiadał m.in. w organach nadzorczych związanych z rosyjskim sektorem gazowym i naftowym, w tym projektami powiązanymi z Gazpromem oraz Rosnieftem. Jego działalność od lat wywoływała kontrowersje zarówno w Niemczech, jak i w innych państwach Unii Europejskiej.
Czytaj więcej
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas odrzuciła możliwość, by były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder reprezentował Europę w ewentualnych rozmowach...
Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. były kanclerz znalazł się pod silną presją opinii publicznej i części niemieckiej klasy politycznej, aby całkowicie zerwać kontakty z rosyjskimi podmiotami. Schroeder długo unikał jednoznacznego odcięcia się od Kremla, co spotkało się z falą krytyki. Wielu europejskich polityków zarzucało mu, że poprzez wieloletnią współpracę z rosyjskimi firmami energetycznymi stał się symbolem zbyt bliskich relacji części niemieckich elit z Moskwą. Krytycy podkreślali również, że jego osobiste kontakty z Putinem podważają wiarygodność ewentualnej roli mediatora w rozmowach dotyczących wojny w Ukrainie.
Marcin Bosacki o warunkach zakończenia wojny Rosji z Ukrainą
Jak informuje WP, wiceszef polskiej dyplomacji zaznaczył również, że rosyjska koncepcja nie ma szans na akceptację w Unii Europejskiej, podobnie jak wcześniejsze propozycje przedstawiane przez Moskwę. Dodał, że podstawowym warunkiem rozpoczęcia jakichkolwiek rozmów dotyczących zakończenia wojny przeciwko Ukrainie musi być wycofanie rosyjskich wojsk z okupowanych terenów, przestrzeganie prawa międzynarodowego oraz zaprzestanie działań militarnych wymierzonych w obywateli Ukrainy.
Czytaj więcej
Władimir Putin stwierdził, że jego zdaniem wojna z Ukrainą zbliża się do końca. Zapytany o możliwość rozmów z państwami europejskimi, wskazał, że j...
Bosacki podkreślił także, że Federacja Rosyjska powinna respektować fundamentalne zasady prawa międzynarodowego. Jak zaznaczył, trwały pokój może zostać osiągnięty wyłącznie w oparciu o poszanowanie granic suwerennych państw, w tym przede wszystkim Ukrainy. Zwrócił uwagę, że Rosja musi uznać prawo niepodległych krajów do samodzielnego wyboru swoich sojuszy oraz kierunku polityki międzynarodowej.
Politycy UE krytykują pomysł Władimira Putina
W sobotę podczas konferencji prasowej na Kremlu Władimir Putin oświadczył, że jego zdaniem wojna z Ukrainą zbliża się do końca. Rosyjski przywódca wskazał jednocześnie, że preferowanym przez niego kandydatem na mediatora w relacjach z Europą byłby właśnie były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder.
Czytaj więcej
W Moskwie odbyła się doroczna parada z okazji Dnia Zwycięstwa, święta obchodzonego z okazji zwycięstwa ZSRR nad III Rzeszą w II wojnie światowej. W...
Propozycja rosyjskiego prezydenta została jednak zdecydowanie skrytykowana przez czołowych przedstawicieli europejskiej dyplomacji. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oceniła, że przyznawanie Rosji prawa do wskazywania osoby odpowiedzialnej za mediacje byłoby nierozsądne. Przypomniała również, że Gerhard Schroeder przez lata był związany z rosyjskimi spółkami państwowymi jako lobbysta.
Krytycznie o kandydaturze byłego niemieckiego kanclerza wypowiedział się także minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna. Zwrócił on uwagę na wieloletnie i bliskie relacje Schroedera z Władimirem Putinem. Pomysł Kremla spotkał się z szeroką falą krytyki również ze strony wielu innych polityków państw Unii Europejskiej.