Reklama

Oskarżeni o nielegalną fabrykę tytoniu

Przez kilka dni pod Strykowem działała nielegalna fabryka papierosów. Z tego powodu skarb państwa stracił niemal 1,6 mln zł. Teraz jej właściciel i dwóch pracowników odpowiedzą za to przed sądem.

Publikacja: 25.03.2014 14:10

Jak informuje Krzysztof Kopania rzecznik łódzkiej prokuratury 37-letni Paweł S. właściciel zakładu odpowie za przestępstwa związane z nielegalnym wytwarzaniem wyrobów tytoniowych, a 38-letni Dariusz P. i 40-letni Aleksander M. za czyny związane z udzielaniem pomocy do produkcji wyrobów tytoniowych. Na całej trójce ciążą dodatkowo zarzut związane z narażeniem Skarbu Państwa na uszczuplenie podatku akcyzowego w kwocie blisko 1, 6 mln zł.

Z ustaleń łódzkiej prokuratury wynika że na posesji położonej w miejscowości Cesarka w gminie Stryków w styczniu  2013 roku ruszyły przygotowania do uruchomienia produkcji papierosów, a dwa miesiące później, gdy ledwo rozpoczęto tam produkcję zlikwidowali ją funkcjonariusze CBŚ.

W takcie przeszukania zatrzymali 10 mężczyzn, w tym ośmiu obywateli Macedonii. Pracowali oni przy linii produkcyjna przystosowanej do wyrobu i konfekcjonowania papierosów.

Policjanci zabezpieczyli między innymi: kartony zawierające tytoń w łącznej ilości przekraczającej 2,2 tony, banderole, opakowania ze znakami towarowymi znanych marek tytoniowych, filtry i papierosy. W sumie 160 tys. sztuk oraz dodatkowo blisko 100 tys. sztuk odpadów produkcyjnych.

W czasie działań policjanci zatrzymali 37-letniego Pawła S., który przyjechał na posesję. Okazał się, że był to właściciel fabryczki. Do pomocy przy produkcji wyrobów zatrudnił 38 – latka i 40 – latka. Mieli oni dozorować teren posesji oraz nadzorować pracę zatrudnionych tam ośmiu  Macedończyków, którzy obsługiwali linię służącą do produkcji i pakowania papierosów.

Reklama
Reklama

Z zebranych informacji wynika, że Paweł S. wydzierżawił posesję w miejscowości Cesarka. Znalazł ją przez ogłoszenie prasowe. Umowę zawarł w połowie października 2012 roku. Miała obowiązywać do 15 sierpnia 2013 roku. Czynsz ustalono na 7 tys. zł miesięcznie. Oficjalnie miała tam być produkowana pasza dla koni.

Szara strefa niszczy branżę tytoniową

Tymczasem, w wydzierżawionych pomieszczeniach Paweł S. umieścił kompletną linię technologiczną do wytwarzania i pakowania papierosów, którą zakupił od Rosjan po cenie złomu, bo to były stare maszyny.

Jak wynika z opinii wydanej przez powołanego biegłego, zabezpieczone maszyny do produkcji papierosów są maszynami produkcji przemysłowej MK8 firmy „Molius".

A  urządzenia do pakowania papierosów zostały wyprodukowane w Czechach. Całość stanowiło kompletną linię do produkcji papierosów z filtrem z gotowej mieszanki tytoniowej wraz z operacjami pakowania w opakowania jednostkowe i zbiorcze.

Reklama
Reklama

Po zakupie maszyn Paweł S. mężczyzna zaczął przygotowywać się do uruchomienia produkcji. Kupił podrobione  opakowania, banderole, surowce i inne potrzebne przedmioty.

Prokuratorzy ustalili, że robotników znalazł w Macedonii. Pomogli mu w tym Rosjanie, od których kupił maszyny. Kiedy Macedończycy przyjechali do Polski, przywiózł do Cesarki, gdzie mieli pracować bezpośrednio przy produkcji.

Robotnicy zostali zakwaterowani w jednym z pomieszczeń na piętrze w budynku, w którym miała ruszyć produkcja. Nie mogli opuszczać terenu nieruchomości. Zakupy robili im ochroniarze wynajęci przez Pawła S. Produkcja ruszyła dopiero na kilka dni przed przeszukaniem.

Śledztwo  w  tej sprawie właśnie się zakończyło. W jego trakcie Paweł S. przyznał się do zarzucanych mu czynów. Dariusz P. przyznał się częściowo. Stwierdził, że dozorował teren posesji, a Aleksander M. nie przyznał się do niczego. Wyjaśnił że nikt nie wprowadził go w jego obowiązki. Miał tylko otwierać i zamykać bramę, a na terenie posesji nie widział żadnych papierosów ani  produktów służących do ich produkcji.

Teraz oskarżonym grozi do pięciu lat więzienia.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama