Reklama
Rozwiń
Reklama

Prowokacją w olimpiadę

Komitet konkursowy zimowych igrzysk w stolicy Małopolski, w którym ?są politycy PO, próbuje ?kupić przychylność mediów ?– twierdzą dziennikarze.

Aktualizacja: 11.04.2014 12:06 Publikacja: 11.04.2014 05:08

Stadion Wisły Kraków ma być miejsce otwarcia zimowych igrzysk w 2022 roku

Stadion Wisły Kraków ma być miejsce otwarcia zimowych igrzysk w 2022 roku

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Od kilku miesięcy Kraków stara się o organizację olimpiady w 2022 roku. Ma ona kosztować 5–6 mld zł. Pomysł nie wszystkim się podoba i ma zostać oddany pod osąd mieszkańców miasta. Ma się w tej sprawie odbyć referendum.

Dlatego – jak twierdzą dziennikarze portalu loveKraków.pl – komitet, na czele którego stoi posłanka PO Jagna Marczułajtis-Walczak, chce zdobyć przychylność mediów.

Patryk Salamon, redaktor naczelny portalu, opisał kilka dni temu spotkanie z mężem posłanki Andrzejem Walczakiem, który angażuje się w promocję komitetu i samej olimpiady. Jego zdaniem próbował on namówić dziennikarzy, by za pieniądze „napisali teksty do publikacji na loveKraków.pl, naTemat.pl oraz Onet.pl. Wymieniał nawet tytuły, jakimi powinny być opatrzone teksty". Dalej Salomon pisze, że za pisanie pozytywnych tekstów o ZIO zażądał 15 tys. zł miesięcznego wynagrodzenia.

Cała sprawa wygląda na dawne partyjne rozgrywki – twierdzą działacze Platformy

Konkretów nie ustalono, a w środę po południu portal opublikował tekst ujawniający prowokację. Dlaczego Salomon nagle przerwał grę z Walczakiem? – Baliśmy się, że sprawa zostanie zwrócona przeciwko nam, że to my chcieliśmy na tym zarobić – tłumaczy „Rz" i dodaje, że nie chodziło mu o zdobycie dowodów przestępstwa, ale ujawnienie złego działania komitetu utrzymywanego za publiczne pieniądze.

Reklama
Reklama

Jagna Marczułajtis jest w Turcji. Do Polski ma przylecieć w piątek. Czeka ją spotkanie m.in. z szefem krakowskiej PO Grzegorzem Lipcem i rozmowa z premierem. W oświadczeniu zarzuciła portalowi manipulację. Podkreśla, że działania jej męża są „jego prywatną sprawą". Zapewnia też, że nikt nigdy nie próbował przekupić dziennikarzy, i deklaruje, że zleci kontrolę komitetu niezależnym ekspertom.

– Cóż, komitet działa nieprofesjonalnie, to widać. Całą sprawę oceniam jednak jako bezmyślność. Nie zapadły żadne decyzje. Najpierw musimy wysłuchać Marczułajtis – mówi „Rz" Grzegorz Lipiec, szef krakowskiej PO.

W Platformie jednak wrze. Najgłośniej mówi się o dymisji Marczułajtis. Ale działacze mają wątpliwości co do celów prowokacji, bo Patryk Salomon do niedawna był działaczem PO, brał udział w kampanii Bronisława Komorowskiego i na dodatek od lat zna się z mężem posłanki.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
zanieczyszczenie powietrza
Czy radni „poluzują” Strefę Czystego Transportu? Rafał Trzaskowski się nie zgadza
Kraj
Czarzasty kontra Trump. Odwaga czy polityczna kalkulacja?
Kraj
„Mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd”. Wojewoda i lekarze weterynarii po aferze w Sobolewie
Kraj
„Rzecz w tym”: Jarosław Kaczyński traci kontrolę? PiS rozrywa już nie tylko Grzegorz Braun
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama