W poniedziałek premier Beata Szydło uda się do Budapesztu, by rozmawiać o postulatach Wielkiej Brytanii z węgierskim premierem Victorem Orbanem. Stolica Węgier to początek ogłoszonej przez rzecznika rządu Rafała Bochenka europejskiej ofensywy Warszawy, której celem jest wypracowanie wspólnego korzystnego dla Londynu stanowiska państw wyszehradzkich w sprawie postulowanych przez Wielką Brytanię ograniczeń na rynku pracy. W jej ramach przedstawiciele rządu w najbliższym czasie będą spotykać z władzami pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej tj. z Czechami i Słowacją.

Zadanie to jednak nie będzie proste. W miniony piątek premier Szydło oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński uzyskali bowiem od Davida Camerona znacznie więcej niż którakolwiek ze stolic V4. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że brytyjski premier obiecał Polsce pełne zabezpieczenie dla tych Polaków, którzy obecnie mieszkają i pracują na Wyspach. Ponadto świadczenia, choć indeksowane mają zachować także ci, którzy mają dzieci w Polsce. Jednak najważniejsza obietnica jaka padła podczas spotkania Kaczyńskiego z Cameronem to ta, że wszelkiego rodzaju ograniczenia socjalne wobec imigrantów będą mogły być podjęte tylko i wyłącznie na podstawie decyzji władz UE, a więc z polskim udziałem.

-To było bardzo dobre spotkanie dwóch ważnych polityków europejskich, darzących się wzajemnym szacunkiem. Mimo, że miało charakter oficjalny to było miło i wyjątkowo sympatycznie. Na stole oprócz tematów politycznych pojawiły się polskie pączki – zdradza kulisy jeden z najważniejszych polityków PiS, wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński.

Lecz oprócz pączków na stole rozmów pojawiła się także kwestia stałych baz NATO w Polsce w kontekście lipcowego szczyty Sojuszu w Warszawie. Kaczyński miał usłyszeć od Camerona zapewnienie o pełnym wspraciu dla polskich celów w tym zakresie. Z kolei hasłem przewodnim spotkania z premier Szydło było strategiczne partnerstwo, mające opierać się na realizacji wspólnych interesów. W relacjach z Londynem obecnie Polsce zależy na dwóch rzeczach: na zabepieczeniu Polaków mieszkających na Wyspach oraz na poparciu Brytyjczyków w NATO. W zamian Zjednoczone Królestwo chce pomocy w przekonaniu członków UE do swoich reform, co ma zapobiec Brexitowi, czyli wyjściu Wielkiej Brytanii z UE.

Obecnie trwają w UE gorące negocjacje związane z ostatecznym porozumieniem z Wielką Brytania, które ma zostać ustalone na unijnym szczycie za dwa tygodnie. Biorący w nich udział minister ds. europejskich Konrad Szymański w rozmowie z “Rzeczpospolitą” przyznaje, że piątkowe spotkanie w Warszawie było ważnym krokiem.

- Odnotowujemy z satysfakcją, że zasadnicza część naszych oczekiwań została uwzględniona. Co do zasady ustaliliśmy z Londynem, że zawieszeniami w polityce socjalnej wobec imigrantów nie będą objęci Polacy już mieszkający na Wyspach. Ale proces ten nie jest jeszcze zakończony i wymaga uściślenia wielu szczegółów – tłumaczy wiceszef MSZ.

I dodaje: - Wyjściowe brytyjskie postulaty w zakresie strefy euro, parlamentów narodowych, czy zarządzania gospodarczego to są rzeczy przez Polskę nie tylko do zaakceptowania, ale i korzystne w naszym przekonaniu. Ale nie oznacza to, że zgodzimy się na każde rozwiązanie w obszarze swobodnego przepływu osób, bo ta sprawa jest z kolei bardzo złożona. Nam zależy na takim mechanizmie, który będzie obiektywny i spoczywał w rękach instytucji europejskich.