– Nasza placówka otrzymała wczoraj wiadomość od służb poszukiwawczych i policji szwajcarskiej, że podczas kolejnego przelotu poszukiwawczego zostały zlokalizowane ciała dwóch osób, które mogą być naszymi obywatelami. Jedna z tych osób była na ścianie, druga niżej. Ciała zostały sprowadzone na dół, prowadzone jest śledztwo miejscowej prokuratury w tej sprawie, jeszcze w środę mają zostać przeprowadzone badania DNA i identyfikacja odnalezionych – poinformował Paweł Wroński. 

– Na razie nie mamy potwierdzenia, że są to zwłoki naszych obywateli, ale wiele wskazuje, że tak może być – poinformował Wroński, zastrzegając, że MSZ skontaktowało się już z rodziną zaginionych, „tak, by rodzina nie dowiadywała się o tych smutnych wydarzeniach z mediów”.

Zwłoki znaleziono na skalnej półce masywu Weissmies, po północnej stronie. To właśnie w tym rejonie wspinali się dwaj Polacy, którzy wcześniej wyruszyli w góry z miejscowości Saas-Grund.

Czytaj więcej

Sześć osób zginęło w Alpach

Zaginieni wspinacze z Polski

Wcześniej informowano o zaginięciu dwóch wspinaczy z Polski: 52-latka i 76-latka, którzy wyruszyli w Alpy 16 sierpnia, a później utracono z nimi kontakt. Na miejscu policja natrafiła na samochód z polskimi tablicami rejestracyjnymi. Auto było puste, prawdopodobnie stamtąd mężczyźni wyruszyli w góry.

Rzecznik MSZ przewiduje, że ostateczna identyfikacja może zakończyć się „w ciągu najwyżej dwóch dni”. 

Wskazał też, że poszukiwania w rejonie, w którym doszło do zaginięcia, były bardzo wymagające. – To jedne z najwyższych Alp Szwajcarskich. Teren jest bardzo trudny, góry sięgają czterech tysięcy metrów – powiedział rzecznik MSZ.