Reklama

Bartosz Marczuk: Potrzebujemy rąk do pracy, weto może być katastrofą dla polskiego biznesu

Naszą racją stanu jest, żeby Ukraińcy w Polsce zostali i pracowali – mówi Bartosz Marczuk, były wiceminister rodziny w rządzie PiS o skutkach weta prezydenta Karola Nawrockiego.

Co było w zawetowanych przez prezydenta przepisach dotyczących Ukraińców?

Żeby opisać problem, musimy nieco wrócić w czasie, dokładnie do roku 2022, kiedy zaczęła się pełnowymiarowa wojna. Wtedy rząd przygotowuje w ekspresowym tempie tzw. specustawę. I ją przyjmuje, a Sejm uchwala. Generalnie wszyscy są za tym, by specustawa weszła w życie. Dawała Ukraińcom w Polsce dość wyjątkowe prawa. To znaczy prawo pełnego dostępu do rynku pracy, prawo do świadczeń, do leczenia zdrowotnego. Nie dotyczyła tylko i wyłącznie uchodźców, którzy przybywali wtedy masowo do Polski. Dotyczyła również osób, które już były tu wcześniej. Ich liczbę można szacować na mniej więcej 1,3 mln osób. I później to specjalne prawo było konsekwentnie wydłużane. 

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama