Najnowszy sondaż: PiS prowadzi, KO zyskuje najwięcej

PiS liczy na swoje cztery pytania, które mają być mechanizmem zwiększającym poparcie w dniu wyborów. Opozycja jest mocno sceptyczna. Ostatni przed wyborami sondaż IBRiS dla RMF FM i "Rzeczpospolitej" pokazuje stabilizację notowań, ale widać też wzrost poparcia dla Koalicji Obywatelskiej.

Aktualizacja: 13.10.2023 06:32 Publikacja: 12.10.2023 06:00

Jarosław Kaczyński i Donald Tusk

Jarosław Kaczyński i Donald Tusk

Foto: PAP, Tomasz Gzell, Tomasz Waszczuk

Nadchodzące wybory do Sejmu będą nietypowe pod wieloma względami. Wybory będą połączone bowiem z referendum ogólnokrajowym. PiS zainwestowało zarówno kapitał polityczny, jak i wysiłek organizacyjny w kampanię referendalną. I liczy na efekty, również wśród niezdecydowanych. A jak pokazują sondaże, nadal jest to grupa, która może wpłynąć na ich wynik.

Przede wszystkim mobilizacja

Pomysł referendum pojawił się kilka miesięcy temu jako sposób dla PiS nie tylko mobilizacji zwolenników, ale też na zbudowanie czytelnego dla wyborcy kontrastu z PO na kilku ważnych polach. Ułożenie pytań referendalnych – jak wtedy informowała już „Rzeczpospolita” – poprzedziła seria badań. Równolegle z kampanią do Sejmu trwa też kampania referendalna. PiS stawia na hasło 4xNIE, również na dużą skalę w kampanii internetowej. Pomysł referendum organizował też kampanię PiS w czasie wakacji, łącznie z systematycznym przedstawianiem pytań w mediach społecznościowych.

Czytaj więcej

Dlaczego Polsce pod rządami PiS będzie grozić wyjście z UE?

Czy te wysiłki mają sens? – PiS konsekwentnie buduje kampanię na narracji skupionej na referendum i osiągnął swój cel, czyli wyciszenie tematu drożyzny i inflacji, a także niespełnionych obietnic. Ostatecznie czy referendum wpłynie na wynik? Moim zdaniem głównie zmobilizuje wyborców PiS i osłabi wynik Konfederacji, a to chyba jeden z elementów strategii – mówi nam Michał Kabaciński, były poseł, a teraz PR-owiec.

Dla PiS istotna zwłaszcza jest grupa wyborców, którzy nie deklarują jeszcze poparcia dla partii Kaczyńskiego, ale deklarują już udział w referendum.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Jedno jest pewne – opozycja ma szanse na wygraną

Politycy opozycji, z którymi rozmawialiśmy, są sceptyczni co do efektu referendum. – Gdy okazało się, że referendum będzie, to był nośny temat. Teraz praktycznie wszyscy, którzy nie chcą wziąć w nim udział, którzy uważają, że to polityczna hucpa, wiedzą, jak to zrobić. Myślę, że to referendum tak naprawdę teraz niewiele zmienia – mówiła w środowym programie #RZECZoPOLITYCE Dorota Olko, rzeczniczka partii Razem i kandydatka z warszawskiej listy Lewicy. – PiS nie ma pomysłu na kampanię, więc liczy na referendum i jego tematy. Kampania PiS jest słaba, nie ma nowych pomysłów – dodała w środę Olko.

Czytaj więcej

Dorota Olko: Kampania PiS słaba. Polacy mają dość walki dwóch plemion

Ostatni sondaż przed wyborami

Gdy pojawił się temat referendum, padały pytania dotyczące tego, jaka będzie strategia opozycji wobec referendum. Donald Tusk w trakcie jednego z posiedzeń Rady Krajowej PO stwierdził, że referendum „uroczyście unieważnia”.

Tusk później w trakcie kampanii wyborczej podkreślał – jak kilka dni temu w Zgierzu – że każdy w tej sprawie powinien postąpić tak, jak uważa. A całość to wyłącznie „polityczna zagrywka” PiS. W podobny sposób referendum traktują inni politycy opozycji. – Nie będzie ważne – twierdzi jeden z naszych informatorów z Koalicji Obywatelskiej.

Rzeczpospolita

Czy strategia opozycji ma sens? – To jest dość niekomfortowa sytuacja dla opozycji. Udział w referendum i odpowiedź 4xNIE jest sygnałem wsparcia dla aktualnie rządzących. Właściwie w mniejszym stopniu jest to odpowiedź na pytania, a bardziej manifestacja poparcia. Opozycji chodzi o to, by tego poparcia PiS nie miało. Tu nie chodzi o merytorykę, ale o potencjalną podwójną legitymizację władzy PiS po wyborach – mówi nam prof. Ewa Marciniak z Uniwersytetu Warszawskiego.

Ostatnie przed wyborami badanie preferencji IBRiS dla „Rzeczpospolitej” i RMF pokazuje względnie stabilny obraz sytuacji na kilka dni przed wyborami.

Zgodnie z sondażem przeprowadzonym w dniach 9 i 10 października (czyli częściowo jeszcze przed debatą TVP) PiS może liczyć na 33,5 proc. poparcia. Miesiąc temu było to 33,2 proc. Zyskała nieco Koalicja Obywatelska – o 2 pkt proc. Formacja Donalda Tuska ma 28 proc., miesiąc temu miała 26 proc. Na kolejnym miejscu Trzecia Droga z wynikiem 10,9 proc. (wzrost o 0,6 pkt proc.), Lewica z wynikiem 10,1 proc. (bz) i Konfederacja, która ma 9,2 proc. (spadek o 0,2 pkt proc.). Poza Sejmem są Bezpartyjni Samorządowcy z wynikiem 0,9 proc. (spadek o 1,1 pkt proc.). 7,1 proc. jest niezdecydowanych – o 1,9 pkt proc. mniej niż przed miesiącem. Wzrosła frekwencja – 65,3 proc. chce głosować. Miesiąc temu chęć deklarowało 57,1 proc. ankietowanych.

Nadchodzące wybory do Sejmu będą nietypowe pod wieloma względami. Wybory będą połączone bowiem z referendum ogólnokrajowym. PiS zainwestowało zarówno kapitał polityczny, jak i wysiłek organizacyjny w kampanię referendalną. I liczy na efekty, również wśród niezdecydowanych. A jak pokazują sondaże, nadal jest to grupa, która może wpłynąć na ich wynik.

Przede wszystkim mobilizacja

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Oficjalnie: Jacek Sutryk musi walczyć w II turze
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS w siedzibie partii świętuje sukces. Na scenie pojawił się Jacek Kurski
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS wygrywa w kraju, ale traci władzę w województwach
Wybory
Wybory samorządowe 2024. Jarosław Kaczyński: Nasze zwycięstwo to zachęta do pracy, a chcieli nas już chować
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Frekwencja do godziny 17 niższa niż pięć lat temu