Joanna Kluzik-Rostkowska i Elżbieta Jakubiak od piątku poza PiS - pisze "Polska The Times". Na razie w świetle kamer same. Reszta tzw. gołębi zamilkła. Za kulisami jednak wrze. Trwają nieformalne narady między tymi, którzy buntują się przeciw obecnej linii Jarosława Kaczyńskiego. Prawdopodobnie na dniach do posłanek dołączy Paweł Poncyljusz.

- Plan A, przejęcie władzy w PiS, nie wyszedł. Przechodzimy do planu B, założenia własnej partii - mówi "Gazecie Wyborczej" ważny niegdyś polityk PiS, obecnie o krok od wyjścia z partii. Na czele nowej partii miałaby stanąć Joanna Kluzik-Rostkowska.

Sama zainteresowana tych informacji nie potwierdza. Od kilku dni razem z Elżbietą Jakubiak pojawiła się chyba we wszystkich mediach. - Snucie daleko idących scenariuszy byłoby dziś niepoważne-mówi JKR odpowiadając na pytanie "GW" o własną partię.

W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" idzie troszeczkę dalej: "Nic nie musimy robić szybko, jest trochę czasu do wyborów parlamentarnych. Najważniejsze jest dla mnie to, abym została usłyszana. Kłopot polega na tym, że PO i PiS są zainteresowane utrzymaniem emocjonalnego sporu między sobą, co paraliżuje scenę polityczną. Chciałabym się wbić między nie klinem- mówi JKR w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Czy ten polityczni klin ma szansę powodzenia? Historia Dorna, Ujazdowskiego czy Zaleskiego pokazuje, że niekoniecznie. JKR mimo swoich zalet nie jest postacią takiego formatu jak Jarosław Kaczyński, porwać wyborców i być alternatywą dla prezesa może być jej bardzo trudno.