Prawnik kibica walczy o zwolnienie go z aresztu, a fani nie tylko Legii, cały czas zbierają pieniądze na pomoc dla Maćka.

Pod koniec sierpnia Sąd Apelacyjny w Warszawie po raz kolejny przedłużył areszt wobec 37-letniego kibica Legii oskarżonego o przemyt dużej ilości marihuany z Holandii. Jego znajomi twierdzą, że mężczyzna jest niewinny i nie powinien siedzieć za kratami. W areszcie jest od ponad trzech lat.

Kibice sprawą zainteresowali m.in. prezydenta Andrzeja Dudę, a ten obiecał się jej przyjrzeć.

Jak poinformowało dziś „Rzeczpospolitą" dziś biuro prasowe Kancelarii wystąpiła ona do ministra sprawiedliwości Borysa Budki oraz prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta z prośbą o informację.

- Chcemy wiedzieć czy i jakie działania zostały podjęte przez te organy w ramach przysługujących im kompetencji w sprawie Macieja Dobrowolskiego, w kontekście stosowania przedłużanego wielokrotnie tymczasowego aresztowania oraz przewlekłości postępowania, zarówno w tej i innych tego rodzaju sprawach – tłumaczą urzędnicy Kancelarii. Na razie nie otrzymali jeszcze odpowiedzi.

Pełnomocnik kibica mec. Michał Korolczuk w tym tygodniu złożył zażalenie na decyzję Sądu Apelacyjnego w sprawie przedłużenia aresztu wobec jego klienta.

- Uważam, że była niesłuszna. Obawa matactwa w tym przypadku nie znajduje podstawy, poza tym na tym etapie postępowania, argument surowej kary nie ma już zastosowania – wylicza mec. Korolczuk.

Zwraca też uwagę, że argument o zabezpieczeniu prawidłowego toku postępowania też odpada.

- W ciągu 100 rozpraw tylko na kilkunastu posiedzeniach sąd przeprowadzał dowody dotyczące mojego klienta, a w czasie ostatniego okresu aresztowania nie zrobił tego ani razu – tłumaczy pełnomocnik kibica. Jego zażaleniem sąd zajmie się pod koniec września.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

W sprawie Macieja Dobrowolskiego już tydzień temu wypowiedziała się Naczelna Rada Adwokacka, która podjęła specjalną uchwałę.

- W takich sytuacjach jak ta, zachodzi bierność sądów i prokuratury, które nie dążą do zakończenia postępowania w rozsądnym czasie i wydłużają stosowanie tego najsurowszego środka zapobiegawczego - uważa NRA.

Podkreśliła, że w wielu przypadkach przez dwa, a nawet trzy lata nie są podejmowane czynności procesowe. - Nasuwa to podejrzenie, że organy procesowe wszczynają postępowania nie w celu ochrony praworządności, ale w celu eliminacji podejrzanych z życia publicznego, gospodarczego i zawodowego - twierdzi NRA.

Jak tłumaczy nam Joanna Sędek, szefowa biura prasowego Rady od wielu lat alarmuje ona o zbyt częstym stosowaniu środka zapobiegawczego jakim jest areszt tymczasowy jak i o długotrwałym tymczasowym aresztowaniu.

- Nie wnikając w zasadność zarzutów postawionych  Maciejowi Dobrowolskiemu, jego pobyt w areszcie, bez wydania wyroku od prawie czterech lat to bezsprzeczne łamanie praw człowieka – tłumaczy Joanna Sędek.

Sprawa Maćka połączyła zwaśnione na co dzień grupy kibiców z całego kraju. Na meczach różnych polskich lig pojawiają się banery z hasłem #uwolnićMaćka, a sami kibice prowadzą zbiórkę pieniędzy na pomoc dla aresztowanego kolegi.

W poniedziałek do kibiców trafi składanka z utworami niezależnych przedstawicieli polskiej sceny rapowej, z której dochód także będzie przeznaczony dla aresztowanego.

Nie brakuje też innych gestów wsparcia dla Maćka. Dariusz Krawczyk, były działacz Federacji Młodzieży Walczącej, którego prezydent RP Andrzej Duda odznaczył „Krzyżem Wolności i Solidarności" dedykował go kibicowi Legii.