Reklama

Jerzy Haszczyński: Franciszek i wielka Rosja. Dlaczego papież nie potępiał Putina?

Czy z przywódcami zbrodniczych reżimów można się układać? Franciszek najwyraźniej uznał, że dla ocalenia chrześcijan na Bliskim Wschodzie można.
Papież Franciszek (1936-2025)

Papież Franciszek (1936-2025)

Foto: EPA/FABIO FRUSTACI

Różne kontrowersje wywoływały wypowiedzi papieża Franciszka, ale w sprawach politycznych nic nie może się równać z jego oceną wielkiej imperialnej wojny, którą Rosja wytoczyła Ukrainie. Była w jego słowach troska o ofiary, był sprzeciw wobec zabijania, a nawet wzmianki o okrucieństwie rosyjskich żołnierzy i najemników „wykorzystywanych przez Rosjan”.

Wybijały się jednak tezy, które od dawna głosił Viktor Orbán, a ostatnio też Donald Trump. Rok po rosyjskiej inwazji najbliższym mu krajem w Unii Europejskiej okazały się Węgry, które wcześniej omijał, bo były dla niego symbolem nieznośnej polityki antyimigranckiej. Snuł tam opowieść o Budapeszcie jako moście między narodami i religiami. I podkreślił, że nie da się wskazać jednego odpowiedzialnego za tę wielką wojnę na Wschodzie, choć większość krajów zachodnich, w tym katolickich, izolowała agresora – Rosję, a Parlament Europejski uznał ją za państwo stosujące terroryzm.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama