Tomasz Krzyżak: Watykan nie musi się spieszyć z wyznaczeniem następcy abp. Marka Jędraszewskiego

W Krakowie czekają na to, aż Franciszek przyjmie rezygnację abp. Marka Jędraszewskiego. Giełda nazwisk jego następców trwa. Ale papieża nie wiążą żadne terminy. Może się zatem okazać, że wbrew oczekiwaniom wielu środowisk arcybiskup jakiś czas na urzędzie pozostanie.

Publikacja: 03.07.2024 19:53

Abp Marek Jędraszewski

Abp Marek Jędraszewski

Foto: PAP, Paweł Jaskółka

Po Krakowie, ale nie tylko, rozeszła się wieść, jakoby abp Marek Jędraszewski, który złożył na ręce papieża rezygnację z urzędu metropolity krakowskiego, w związku z tym, że lada moment (24 lipca) osiąga wiek emerytalny, miał pełnić swoją funkcję dalej. To bardzo realny scenariusz. Ale niewynikający wcale z tego, że papież Franciszek nie jest w stanie podjąć decyzji w odniesieniu do Krakowa, jak sugerują dziennikarze Interii, ale z długotrwałej procedury wyłaniania kandydatów na biskupów diecezjalnych oraz tego, że duża liczba potencjalnych kandydatów zwyczajnie odmawia.

Do kiedy abp Jędraszewski będzie metropolitą krakowskim?

Prawo kanoniczne mówi, że z chwilą ukończenia 75 lat biskup powinien złożyć rezygnację. Arcybiskup Jędraszewski o tym, że to uczynił, poinformował 22 czerwca. W istocie jednak rezygnacja – z dniem osiągnięcia wieku emerytalnego – została złożona wcześniej. Zwyczajowo biskupi wysyłają ją do Rzymu pół roku przed czasem. Po to właśnie, by można było na spokojnie zająć się wyłanianiem następcy. Przeprowadzić konsultacje z ustępującym, biskupami w metropolii, zapytać o zdanie przewodniczącego KEP, członków kapituł, a także świeckich. Nie jest to proces, który trwa miesiąc. I to m.in. z tego powodu papieża nie wiążą żadne terminy w odniesieniu do przedłożonej mu rezygnacji. Ogólna zasada prawa kanonicznego mówi co prawda, że rezygnacja złożona i nieprzyjęta w ciągu trzech miesięcy uważana jest za niebyłą, ale nie ma ona zastosowania m.in. do biskupów. Prawo mówi zatem, że składający rezygnację pełni swój urząd do momentu ogłoszenia papieskiej decyzji. Pełnienie funkcji jako biskupa diecezjalnego może mu zostać przedłużone na ściśle określony czas lub bezterminowo.

Czytaj więcej

Tomasz Terlikowski: Obywatelskie nieposłuszeństwo w Kościele

Długie oczekiwanie na biskupa

Mało jednak prawdopodobne, by stało się tak w odniesieniu do Krakowa. Z analizy decyzji personalnych Franciszka wynika, że nie jest on skłonny do tego typu rozwiązań. W odniesieniu do polskich biskupów przedłużył czas urzędowania (o dwa lata) kard. Stanisławowi Dziwiszowi, ale była to sytuacja nadzwyczajna, gdyż trwały wówczas przygotowania do Światowych Dni Młodzieży. Dziewięć miesięcy po osiągnięciu wieku emerytalnego (sierpień 2013) została też przyjęta rezygnacja abp. Józefa Kowalczyka (maj 2014).

Czytaj więcej

Abp Michalik odchodzi

W innych przypadkach rezygnacje były przyjmowane natychmiast, ale dotychczasowym biskupom powierzano funkcję administratora apostolskiego do czasu wskazania następcy (tak było np. w 2016 r. w Przemyślu, gdy rezygnację abp. Józefa Michalika przyjęto kilka dni po 75. urodzinach, a następcę wskazano niespełna dwa tygodnie później) albo na administratora wyznaczano biskupa innej diecezji – np. w Gdańsku, gdy w sierpniu 2020 abp Sławoj Leszek Głódź złożył rezygnację, administratorem został biskup elbląski Jacek Jezierski, nowy metropolita nad Wełtawą pojawił się zaś dopiero po dziewięciu miesiącach.

Opustoszałą w wyniku przeniesienia abp. Tadeusza Wojdy do Gdańska stolicę biskupią w Białymstoku nowy metropolita, abp Józef Guzdek, objął co prawda cztery miesiące później (lipiec 2021), ale przez siedem miesięcy (do lutego 2022) pozostawał administratorem diecezji polowej Wojska Polskiego. Z kolei gdy w grudniu 2016 r. papież przeniósł z Łodzi do Krakowa abp. Jędraszewskiego, administratorem został jeden z biskupów pomocniczych – nowego metropolitę w osobie abp. Grzegorza Rysia Łódź poznała we wrześniu 2017. Jest zatem prawdopodobnym, że papież przyjmie rezygnację abp. Jędraszewskiego dość szybko, ale na jakiś czas powierzy mu administrowanie diecezją. A administrator, choć jest prawnie zrównany z biskupem diecezjalnym, ma dbać tylko o ciągłość. Prawo jest tu jednoznaczne: „podczas wakatu stolicy niczego nie należy zmieniać”.

Wielu kandydatów odmawia

Czytaj więcej

Archidiecezja: Ksiądz nie przyjął święceń biskupich

Dlaczego procesy wyłaniania nowych biskupów diecezjalnych trwają długo? Raz, że trzeba przeprowadzić sporo konsultacji. Dwa, że sporo kandydatur odpada na etapie selekcji w Watykanie i trzeba procedury powtarzać. Trzy, że wielu kandydatów – o czym mówił niedawno jeden z watykańskich purpuratów – odmawia przyjęcia proponowanego mu urzędu. Najczęściej bojąc się odpowiedzialności. I ostatnie: watykańskie młyny zawsze mieliły powoli. Fakt, że abp Jędraszewski nie ma w Polsce zbyt dobrych notowań, nie musi oznaczać, że zaczną mielić szybciej.

Po Krakowie, ale nie tylko, rozeszła się wieść, jakoby abp Marek Jędraszewski, który złożył na ręce papieża rezygnację z urzędu metropolity krakowskiego, w związku z tym, że lada moment (24 lipca) osiąga wiek emerytalny, miał pełnić swoją funkcję dalej. To bardzo realny scenariusz. Ale niewynikający wcale z tego, że papież Franciszek nie jest w stanie podjąć decyzji w odniesieniu do Krakowa, jak sugerują dziennikarze Interii, ale z długotrwałej procedury wyłaniania kandydatów na biskupów diecezjalnych oraz tego, że duża liczba potencjalnych kandydatów zwyczajnie odmawia.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Kościół
Abp Marek Jędraszewski złożył rezygnację. Kuria: Zgodnie z prawem
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Kościół
Biskupi wybrali nowego sekretarza generalnego
Kościół
Kardynał Nycz o usuwaniu krzyży z urzędów. „Są o wiele poważniejsze problemy”
Kościół
Ofiary pedofilii w Kościele mówią „dość”. Żądają zawieszenia szefa polskiego Episkopatu
Kościół
Konferencja naukowa „Prawo i Kościół”