Serwis e-Pielgrzymka wystartował wraz z wyjściem na trasę do Częstochowy pierwszej pielgrzymki – z Bydgoszczy – 21 lipca. Ale on, w przeciwieństwie do pielgrzymek, już się nie zatrzyma. Będzie działał przez cały rok. – Stworzyliśmy portal społecznościowy w przestrzeni wirtualnej, by umożliwić pątnikom realne spotkania – mówi ks. Józef Kloch, rzecznik episkopatu i współtwórca portalu Opoka.
e-Pielgrzymka ma być punktem kontaktowym dla pielgrzymów. Tablicą ogłoszeń, miejscem zamieszczania zdjęć i informacji. Ma pątnikom umożliwić poznanie trasy przed wyruszeniem i pomóc w podtrzymaniu kontaktów po jej zakończeniu.
W ciągu kilku dni portal odwiedziło już 120 tysięcy osób. Do jego utworzenia zachęcił fundację Opoka i operatora sieci komórkowej Plus sukces ubiegłorocznej Wirtualnej Mapy Pielgrzymek, która zanotowała ponad 600 tysięcy wejść.
Dzięki specjalnemu systemowi lokalizacji można z dokładnością do ulicy zobaczyć miejsce, gdzie aktualnie przebywa pielgrzymka. Jest to ważne nie tylko dla rodzin pątników, ale także dla służb zaopatrujących pielgrzymów w żywność i wodę, dla kierowców i drogowców.
Na mapie można śledzić wędrówkę 31 dużych pielgrzymek (z ponad 40 większych), w których idzie 65 tysięcy osób.
Przewodnicy pieszych pielgrzymek mówią, że w ostatnim czasie wyrusza w trasę mniej pątników. Według ks. Antoniego Tofila, kierującego pielgrzymką koszalińsko-kołobrzeską, w ciągu sześciu lat liczba uczestników spadła o pięć procent. Ks. Bogdan Bartołd, który od kilkunastu lat prowadzi warszawską pielgrzymkę akademicką, mniejsze zainteresowanie tłumaczy tym, że coraz więcej młodzieży w czasie wakacji wyjeżdża do pracy.
Na pielgrzymkę krakowską już zapisało się blisko 9 tysięcy osób. Wśród nich wyjątkowo dużo z zagranicy. – Idzie z nami ok. 1200 osób z różnych stron świata związanych z włoską organizacją Wspólnota i Wyzwolenie – mówi Andrzej Bac, współorganizator pielgrzymki krakowskiej. – Oprócz tego będą Białorusini, Ukraińcy, Mołdawianie, Francuzi, Czesi.
Co ich przyciąga? Przede wszystkim silna w Polsce, a nieobecna w tych krajach tradycja pieszych pielgrzymek oraz oczywiście sanktuarium maryjne na Jasnej Górze.
– Chcą też poznać nasz kraj, naszą codzienność nie tę, którą opisują przewodniki – mówi ks. Tomasz Płukarski, rzecznik pielgrzymki wrocławskiej. – Pielgrzymi z Europy Zachodniej są zaskoczeni polską gościnnością, tym, że za nic nie muszą płacić.
Z wrocławskimi pielgrzymami idą również mieszkańcy Francji, USA, Wielkiej Brytanii, Włoch, Ukrainy i 20-osobowa grupa Niemców. – Oni wędrują z nami od kilku lat. Do pierwszej pielgrzymki zachęcił ich ksiądz, Polak z pochodzenia, który im towarzyszy – dodaje ks. Płukarski.
W tej pielgrzymce po raz kolejny w 230-kilometrową trasę wyruszył też prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Ok. 200 obcokrajowców pójdzie też z warszawską pielgrzymką akademicką, m.in. wierni z Kanady, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii. Tradycyjnie będą szli w niej amerykańscy żołnierze stacjonujący we Włoszech, a także żołnierze ze Słowacji, Niemiec, Ukrainy, Litwy.
Na Jasną Górę wyruszyli już pielgrzymi, którzy mają do pokonania najdłuższe trasy. W nich idzie najmniej osób, np. w szczecińskiej (500 km) idzie 400 pielgrzymów, w kaszubskiej wychodzącej z Helu (638 km) 300 osób, koszalińsko-kołobrzeskiej (400 km) 1200 osób. Najliczniejsze pielgrzymki liczą powyżej 10 tysięcy pątników – tarnowska, diecezjalna warszawska, radomska. Na Jasnej Górze wszyscy spotkają się 15 sierpnia.
Wirtualna mapa pielgrzymek