Telefony nowej generacji, popularnie zwane smartfonami, służą nie tylko do dzwonienia, ale też do korzystania z Internetu. Instalowane na nich oprogramowanie czasem bez pytania użytkownika o zgodę łączy się z siecią.

– Przedłużałam umowę i dostałam nowy telefon. Po dwóch tygodniach operator wyłączył go. Okazało się, że w ciągu dwóch dni telefon bez mojej wiedzy wysyłał jakieś dane. Ponieważ obowiązywała wciąż stara umowa, z wyjątkowo dużymi stawkami za Internet, rachunek wyniósł 7 tys. zł – opowiada Katarzyna G. z Trójmiasta.

Operator nie uznał jej reklamacji. Zaproponował zmianę abonamentu lub wykupienie dodatkowego pakietu, dzięki czemu rachunek byłby trzy razy mniejszy.

Na forach internetowych jest wiele takich spraw. Najczęściej chodzi o pobieranie danych, np. map do nawigacji czy aktualizacji oprogramowania.

Klient musi wiedzieć

– Użytkownik powinien zostać poinformowany, że jego telefon będzie się łączył z siecią.

Przez sprzedawcę, w dołączonej instrukcji, czy też przez sam program w telefonie, który ostrzeże go o połączeniu – mówi Piotr Dziubak, rzecznik prasowy prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Art. 3 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej nakazuje przekazać informacje, które pozwolą konsumentowi na prawidłowe korzystanie ze sprzętu.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

– Jeśli klient nie zostanie prawidłowo poinformowany, to przysługuje mu roszczenie wobec sprzedawcy

– zauważa Michał Herde, prawnik Federacji Konsumentów.

– Żaden program zainstalowany w telefonie nie powinien bez naszej zgody pobierać jakichkolwiek danych. Dlatego też, pomijając ewentualne usterki telefonu lub oprogramowania, klient ma świadomość, że łączy się z siecią – mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik grupy TP, do której należy sieć Orange.

Spór z operatorem

– Kiedy klient nieświadomie nabije sobie duży rachunek, staramy się znaleźć rozwiązanie dobre dla obydwu stron. Proponujemy np. rozłożenie płatności na raty, a w wyjątkowych sytuacjach możemy się zgodzić na zmianę planu taryfowego – dodaje Jabczyński.

W takiej sytuacji klient może wystąpić z reklamacją do operatora. Trudno mu jednak będzie dowieść, że telefon sam z siebie pobierał dane. Dysponuje on jedynie datą połączenia i wiedzą o wielkości transmisji danych. Co to za dane, skąd pochodziły czy też dokąd trafiały – tego już nie wie. Jeśli operator nie uwzględni reklamacji, klient może wystąpić do sądu o odszkodowanie.

– Jeśli informacje te są w dyspozycji operatora, to będzie musiał je podać, inaczej przegra sprawę – uważa Herde. W udowodnieniu ewentualnej usterki może pomóc ekspertyza.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora s.wikariak@rp.pl

Komentuje Marek Szydłowski, radca prawny z kancelarii Wardyński i Wspólnicy:

Jeśli za pobieranie danych odpowiada program, który nie był zainstalowany w telefonie w chwili jego zakupu, to operator za niego nie odpowiada. Uważam, że dostawca oprogramowania powinien poinformować klienta, że może ono, bez pytania o zgodę, łączyć się z siecią. Jeśli tego nie zrobi, to jestem w stanie sobie wyobrazić roszczenie klienta wobec dostawcy takiego oprogramowania o odszkodowanie w wysokości zapłaconego rachunku za transmisję danych. Najczęściej są to firmy podlegające przepisom USA, ale ponieważ chodzi o transakcje z konsumentami, można powołać się na polskie przepisy, co wynika z art. 30 prawa prywatnego międzynarodowego.

 

Zapraszamy do naszego serwisu:

Umowy z operatorami komunikacyjnymi

Przeczytaj również nasz poradnik: