Reklama

Co z wycieczką odwołaną przez powódź? Prawnicy tłumaczą

Osoby, które z powodu powodzi zrezygnują z zaplanowanej wycieczki, muszą indywidualnie dogadać się z biurem podróży w sprawie ewentualnego zwrotu kosztów.
Sprzątanie po powodzi w miejscowości Lądek-Zdrój

Sprzątanie po powodzi w miejscowości Lądek-Zdrój

Foto: PAP/Krzysztof Cesarz

Ustawa o imprezach turystycznych przewiduje w art. 47 ust. 4 "nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności" które mogą mieć wpływ na realizację takiej imprezy. Muszą one jednak wystąpić w miejscu docelowym wyjazdu, a nie w miejscu zamieszkania podróżnego. Przepis ten nie ma zastosowania do osób, które zmuszone były zrezygnować z wyjazdu ze względu na powódź i związaną z nią konieczność ewakuacji siebie, bliskich lub dobytku. Co więc mogą zrobić?

Powódź a odstąpienie od uczestnictwa w wycieczce. Decydują postanowienia umowy

- Decydujące są warunki uczestnictwa, będące częścią umowy. Podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej w każdym czasie przed rozpoczęciem tej ostatniej (art. 47 ust. 1 ustawy) - tłumaczy adwokat Dariusz Staniszewski, zajmujący się prawem turystycznym.

W takiej sytuacji jednak nabywca wycieczki może być zobowiązany do opłaty za odstąpienie. Organizator może bowiem potrącić sobie „uzasadnione koszty” związane z organizacją imprezy. Zdaniem Dariusza Staniszewskiego, w przypadku rezygnacji dzień przed, mogą one sięgać nawet 95 proc., a praktyka pokazuje, że najczęściej organizatorzy nie uwzględniają takich nadzwyczajnych okoliczności, choć nie wiadomo, jak będzie tym razem, w związku z powodzią.

- Jeśli klient chciałby to zakwestionować i domagać się zwrotu wpłaconej kwoty za wycieczkę, to pozostaje mu droga sądowa – tłumaczy adwokat. - W takim postępowaniu biuro podróży będzie musiało wykazać, jakie koszty poniosło na organizację imprezy turystycznej i czy były one uzasadnione - dodaje.

Czytaj więcej

Pożary i zamieszki to dobry powód do rezygnacji z wakacyjnego wyjazdu
Reklama
Reklama

Zmiany terminu po rezygnacji z wycieczki w porozumieniu z organizatorem

W praktyce bywa też tak, że po rezygnacji, wycieczki są sprzedawane w ramach tzw. „last minute” przez organizatora.

- Może być to dodatkowym argumentem, że organizator uzyskał dochód z tytułu alternatywnego wykorzystania danych usług turystycznych i nie poniósł kosztów, które wcześniej potrącił podróżnemu odstępującemu od umowy. W takim wypadku biuro podróży powinno zwrócić klientowi, który zrezygnował wszystkie koszty uiszczone na poczet imprezy – twierdzi Dariusz Staniszewski.

- Można szukać osoby na swoje miejsce – zawarta umowa reguluje terminy w jakich należy zgłaszać zmianę danych, ale ze względu na nadzwyczajną sytuację, organizatorzy zapewne są w tym zakresie bardziej elastyczni. Ze zmianą podróżnych mogą się wiązać dodatkowe koszty, ale zazwyczaj mniejsze niż te związane z rezygnacją z udziału w imprezie - mówi z kolei Marta Kruk, radca prawny z kancelarii VenaGroup.

Wskazuje, że inną możliwością jest poproszenie organizatora o modyfikację umowy np. przez zmianę terminu.

- Organizator nie ma jednak prawnego obowiązku tego uwzględnić, chyba że wynika to z treści samej umowy – tłumaczy prawniczka. Trzeba koniecznie zajrzeć do warunków anulowania, rezygnacji, odstąpienia, zmiany umowy opisywanych w dokumentach przesłanych przez organizatora turystyki lub agenta. W zależności od konkretnych organizatorów i treści umów może to być uregulowane na różne sposoby – podsumowuje.

- Większość biur podróży, przynajmniej należących do Polskiej Izby Turystyki, nie będzie robić problemów z odwołaniem wyjazdu czy zmianą terminu – twierdzi z kolei Katarzyna Turosieńska, członek zarządu izby. - Wszyscy rozumiemy tę nadzwyczajną i tragiczną sytuację. Najważniejsze teraz, by ludzie ratowali swój dobytek, a nie myśleli o wakacjach. Biura rozpatrują sprawy indywidualnie, bo każda sytuacja wymaga czegoś innego – dodaje.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Straty nie zawsze do odzyskania? Nie każdy powodzianin dostanie pomoc od rządu

Dobrze się ubezpieczać od rezygnacji z podróży

W lepszej sytuacji są podróżni, którzy wykupili ubezpieczenie od rezygnacji z udziału w imprezie turystycznej. Zazwyczaj będą mogli liczyć na wypłatę środków z ubezpieczenia w przypadku rezygnacji z wyjazdu, a ich wysokość  jest zależna od warunków zawartej umowy ubezpieczenia. I tutaj jednak trzeba zwracać uwagę na ogólne warunki umów i dokładnie sprawdzić, czy powód rezygnacji jest objęty odpowiedzialnością ubezpieczyciela.

- Ubezpieczenie to jest nieobowiązkowe, więc wiele osób go nie ma – wtedy pozostaje zmiana podróżnych, bardzo często wykorzystywana, na grupach w social mediach pełno osób „odsprzedaje” teraz z powodzeniem swoje wczasy. Informację o możliwości zawarcia umowy ubezpieczenia od kosztów rezygnacji z udziału w imprezie turystycznej organizator lub agent powinien podać konsumentowi przed związaniem się umową o udział w imprezie turystycznej. Ubezpieczenia takie są często sprzedawane za pośrednictwem agentów turystycznych – podsumowuje Marta Kruk.

Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama