Czołowi przedstawiciele administracji Joe Bidena ostrzegają, że przejęcie tych aktywów mogłoby być nielegalne a ponadto zniechęcałoby inne kraje do inwestowania w USA.

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, szacuje, że koszty odbudowy kraju zniszczonego przez Rosjan mogą wynieść nawet 600 mld dolarów. Oznacza to, że nawet gdyby kraje Zachodu przekazały im wszystkie ulokowane w nich aktywa banku centralnego Rosji (ok. 300 mld dolarów) pokryłyby one jedynie połowę kosztów odbudowy.

We wspólnym oświadczeniu sprzed tygodnia ministrowie finansów Estonii, Łotwy, Litwy i Słowacji, wezwali UE do stworzenia nowego źródła finansowania kosztów odbudowy miast i miasteczek na Ukrainie z użyciem zamrożonych aktwów banku centralnego Rosji, tak by "Rosja została pociągnięta do odpowiedzialności za swoje działania i zapłaciła za zniszczenia, jakich dokonała".

Czytaj więcej

USA wyślą Ukrainie zestawy rakietowe HIMARS

Zajęcie aktywów Rosji było jednym z tematów dyskusji na szczycie G7, który odbył się w maju. Pomysł spotkał się z przychylnością Niemiec i Kanady.

Jednak USA - jak pisze "New York Times" - są bardziej ostrożne w tym temacie. Obecnie w administracji Bidena trwa dyskusja na temat tego czy dołączyć do starań o zajęcie aktywów, które obejmują środki ulokowane w USA przed inwazją Rosji na Ukrainę. Tylko ułamek rezerw banku centralnego Rosji ulokowany jest w USA, większość złożono w bankach w Europie - zauważa "NYT". 

Łączna wysokość rezerw walutowych Rosji wynosi 600 mld dolarów - połowa z nich ulokowana jest na terenie Federacji Rosyjskiej. Rezerwy banku centralnego zdeponowane poza Rosją zostały zamrożone i Moskwa nie może obecnie z nich korzystać. Aktywa te nadal uważane są jednak za własność Rosji.

Zajęcie środków Rosji w celu sfinansowania odbudowy Ukrainy byłoby precedensem, który mógłby podważyć status USA jako najbezpieczniejszego miejsca do lokowania aktywów

Sekretarz skarbu USA, Janet L. Yellen, w czasie wizyty w Niemczech mówiła, że jej zdaniem zajęcie zamrożonych aktywów Rosji naruszyłoby prawo USA.

Yellen i inni przedstawiciele administracji USA mają też przestrzegać, że zajęcie aktywów banku centralnego Rosji mogłoby zniechęcić inne kraje świata do tego, by swoje rezerwy lokować w dolarach w obawie o to, że przy okazji innych konfliktów zostałyby one zajęte. Przedstawiciele administracji Bidena obawiają się też, że jeśli aktywa zostaną zajęte to - w przypadku rozpoczęcia negocjacji między Ukrainą a Rosją - Waszyngton nie będzie mógł zaoferować Moskwie znaczącego złagodzenia sankcji w sytuacji, gdy jej konta na Zachodzie zostaną wyzerowane.

"NYT" pisze, że ostateczna decyzja ws. zajęcia lub niezajmowania rosyjskich aktywów jeszcze nie zapadła, a dyskusja na ten temat trwa. Jeden z przedstawicieli administracji mówi, że zajęcie środków Rosji w celu sfinansowania odbudowy Ukrainy byłoby precedensem, który mógłby podważyć status USA jako najbezpieczniejszego miejsca do lokowania aktywów - co wywołuje niepokój amerykańskiej administracji.