To nasza hańba, że 200 km od Warszawy utrzymuje się jeden z najbrutalniejszych reżimów świata. To hańba Europy, że nie radzi sobie z dyktatorem, w którego arsenale są morderstwa przeciwników, brutalne akcje policji, drastyczne prześladowanie własnych obywateli.
Aleksander Łukaszenko to nieodrodne dziecko stalinizmu w najprzaśniejszym wydaniu. Jego prawdziwą twarz znamy w Polsce od dawna, a Europie przypomniały o niej powyborcze obrazki z 2020 r. O brutalności reżimu trąbią organizacje broniące praw człowieka i obywatela, dyplomaci, agencje informacyjne.