Naprawdę trudno pojąć, dlaczego mieszkańcy Gori, gdzie stoi ten pomnik, i zapewne wielu innych gruzińskich miast i wsi, są tak impregnowani na wiedzę o zbrodniach stalinizmu. O tym, co mówią na temat Stalina i jak go bronią - piszę w sobotnio-niedzielnej „Rzeczpospolitej”. W tym tekście nie znalazło się jeszcze kilka innych interesujących wypowiedzi, jak choćby ta dyrektora Państwowego (to warte podkreślenia, państwowego) Muzeum Józefa Stalina w Gori. - A może w Polsce żyją jeszcze jacyś komuniści, którzy wiele zła narobili i na Stalina zwalają. Nimi się trzeba zająć, do nich mieć pretensję, a nie do tego wielkiego człowieka - powiedział mi na pożegnanie dyrektor Robert Maglakelidze.