Reklama

Usypianie IPN

Wzmocnimy Kolegium IPN – głosi Platforma, szykując w Sejmie nowelizację ustawy o Instytucie. Nowe przepisy spowodują, że do kolegium wejdą wyłącznie kandydaci mający wysokie stopnie naukowe, rekomendowani przez senaty co najmniej dwóch wyższych uczelni. Ponadto najważniejsze decyzje w Instytucie nie będą już podejmowane wyłącznie przez prezesa, ale kolegialnie.

Te pomysły pozornie brzmią nie najgorzej, ale w praktyce ich wprowadzenie w życie oznaczać będzie paraliż IPN. Przede wszystkim dlatego, że prezes instytutu – dotąd niezależny zarówno od polityków, jak i przeróżnych instytucji – stanie się teraz zakładnikiem naukowego establishmentu. A środowisko naukowe kojarzy się dziś raczej z postpeerelowską poprawnością niż z odwagą zmierzenia się z historią – to właśnie na uczelniach ukręcono łeb lustracji.

Platforma Obywatelska deklaruje, że chce zmienić Kolegium IPN, ale nie zależy jej na usuwaniu prezesa Janusza Kurtyki. Można wierzyć politykom PO – kadencja Kurtyki kończy się w przyszłym roku, a nowe kolegium i tak skutecznie zwiąże mu ręce do momentu wyboru nowego prezesa.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama