Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego trwało dłużej niż zakładano. Zamiast dwóch godzin przeciągnęło się do sześciu. Przed czasem opuścili je premier Donald Tusk, ale też Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z PSL i szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Dziwne to było spotkanie.
Czytaj więcej
Po prawie czterech godzinach posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołane przez prezydenta...
Kogo prezydent Karol Nawrocki zaprosił na RBN, a kogo nie powinien?
Karol Nawrocki zaprosił na posiedzenie Rady nie tylko najważniejszych przedstawicieli państwa, w tym marszałków Sejmu i Senatu, premiera, ministrów, szefów klubów parlamentarnych, ale również szefów kół poselskich, w tym przedstawiciela Konfederacji Korony Polskiej. Włodzimierz Skalik jako jedyny w Sejmie głosował przeciwko ustawie potępiającej ataki rosyjskich dronów na Polskę i kwestionował rosyjskie zbrodnie, m.in. w ukraińskiej Buczy, twierdził, że Ukraina i Niemcy szykują się do rozbioru Polski oraz że Zachodem dziś rządzą „szataniści”. To prezydent decyduje, według jakiego klucza zapraszani są goście. Gdyby Nawrocki chciał, Skalika nie byłoby na RBN.
Czytaj więcej
W obecnej sytuacji geopolitycznej zmiana Rady Bezpieczeństwa Narodowego w organ wewnętrznej wojny...
Czy Karol Nawrocki pamięta, że dostał negatywną rekomendację ws. dostępu do informacji niejawnych?
Jednym z tematów, którym chciał zająć się prezydent, były kontakty Włodzimierza Czarzastego z rosyjską biznesmenką, o których w przeszłości pisał m.in. Tomasz Piątek. Prezydent w części oficjalnej, podczas której udzielił głosu tylko sobie, powiedział, że chciałby wiedzieć, czy marszałek Sejmu ma dostęp do informacji ściśle tajnych. Powinien oczywiście wiedzieć, że druga osoba w państwie dostęp do tajemnic posiada z automatu. Jeszcze dziwniejsze było, gdy pierwszy obywatel RP stawiał to pytanie w świetle kamer, mając u swego boku szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza, który nie ma dostępu do informacji niejawnych.