Reklama

Jacek Nizinkiewicz: Co wydarzyło się na RBN? Karol Nawrocki wdał się w niepotrzebną bijatykę

Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie okazała się sukcesem prezydenta Karola Nawrockiego, który nie znalazł porozumienia ze stroną rządową i nie załatwił nic dla USA. Karol Nawrocki wchodzi w rolę lobbysty administracji Donalda Trumpa, który może zablokować gigantyczne środki na zbrojenie Polski z programu SAFE.
Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Foto: PAP, Radek Pietruszka

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego trwało dłużej niż zakładano. Zamiast dwóch godzin przeciągnęło się do sześciu. Przed czasem opuścili je premier Donald Tusk, ale też Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z PSL i szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Dziwne to było spotkanie.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Koniec posiedzenia RBN. Donald Tusk opuścił je przed zakończeniem

Kogo prezydent Karol Nawrocki zaprosił na RBN, a kogo nie powinien?

Karol Nawrocki zaprosił na posiedzenie Rady nie tylko najważniejszych przedstawicieli państwa, w tym marszałków Sejmu i Senatu, premiera, ministrów, szefów klubów parlamentarnych, ale również szefów kół poselskich, w tym przedstawiciela Konfederacji Korony Polskiej. Włodzimierz Skalik jako jedyny w Sejmie głosował przeciwko ustawie potępiającej ataki rosyjskich dronów na Polskę i kwestionował rosyjskie zbrodnie, m.in. w ukraińskiej Buczy, twierdził, że Ukraina i Niemcy szykują się do rozbioru Polski oraz że Zachodem dziś rządzą „szataniści”. To prezydent decyduje, według jakiego klucza zapraszani są goście. Gdyby Nawrocki chciał, Skalika nie byłoby na RBN.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Rozmienianie RBN na drobne. Duży błąd Karola Nawrockiego

Czy Karol Nawrocki pamięta, że dostał negatywną rekomendację ws. dostępu do informacji niejawnych?

Jednym z tematów, którym chciał zająć się prezydent, były kontakty Włodzimierza Czarzastego z rosyjską biznesmenką, o których w przeszłości pisał m.in. Tomasz Piątek. Prezydent w części oficjalnej, podczas której udzielił głosu tylko sobie, powiedział, że chciałby wiedzieć, czy marszałek Sejmu ma dostęp do informacji ściśle tajnych. Powinien oczywiście wiedzieć, że druga osoba w państwie dostęp do tajemnic posiada z automatu. Jeszcze dziwniejsze było, gdy pierwszy obywatel RP stawiał to pytanie w świetle kamer, mając u swego boku szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza, który nie ma dostępu do informacji niejawnych.

Reklama
Reklama

Warto również przypomnieć, że Karol Nawrocki w 2021 r. dostał negatywną opinię od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w sprawie udzielenia mu dostępu do informacji niejawnych, ale mimo negatywnej rekomendacji, decyzję o wydaniu dostępu do poświadczenia bezpieczeństwa podjął szef ABW Krzysztof Wacławek, który obecnie jest doradcą… prezydenta Karola Nawrockiego.

Czytaj więcej

Pytania wokół certyfikatu Karola Nawrockiego

RBN. Chodzi o bezpieczeństwo, czy o politykę?

Atmosfera na RBN od pierwszych minut była nieprzyjemna. Prezydent zwrócił się publicznie do marszałka Sejmu, że wolałby przebywać w innym towarzystwie. Rada nie wyjaśniła powiązań Włodzimierza Czarzastego, zrobić może to ABW. Również prezydent nie wyjaśnił podczas RBN tego, czego chciał się od niego dowiedzieć marszałek, czyli dlaczego Nawrocki wyjeżdżał do Moskwy w 2018 r. (jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej), jakie relacje łączą go z pseudokibicami oraz jak wyglądały kulisy jego pracy w charakterze ochroniarza w jednym z sopockich hoteli. Polityczna przepychanka miała osłabić koalicję rządową, ale osłabiła prezydenta.

W spór z marszałkiem Czarzastym wdał się ambasador USA, który zerwał z drugą osobą w państwie relacje dyplomatyczne. Nawet części polityków PiS nie podoba się, że przedstawiciel obcego mocarstwa wdaje się w wewnętrzne sprawy Polski. I nawet przedstawiciele wrogo nastawionej do rządu Konfederacji, jak Krzysztof Bosak, wprost mówią, że spór ambasadora USA tylko wzmocnił Czarzastego. Również ataki prezydenta na drugą osobę w państwie dowartościowują lidera Nowej Lewicy politycznie. Przytyki noszące znamiona politycznej bijatyki głowie państwa nie służą i nie licują z godnością urzędu.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Kim naprawdę jest Rosjanka z biznesowej orbity Włodzimierza Czarzastego? Ustalenia „Rzeczpospolitej”

W sprawie interesów USA Karol Nawrocki nic nie ugrał

Dwa fundamentalne obszary, na których prezydentowi zależało na RBN: obecność Polski w Radzie Pokoju, do której Karola Nawrockiego zaprosił Donald Trump i wydatkowanie środków z programu SAFE również w USA – nie spotkały się z przychylnością rządu. Premier Donald Tusk jeszcze przed RBN zapowiedział, że Polska do organu stworzonego przez Trumpa nie wejdzie. Dziwne, że prezydent w trakcie RBN i jego ministrowie później powiedzieli, że nie znają stanowiska rządu w tej sprawie.

Karol Nawrocki poinformował podczas RBN, że na 19 lutego dostał zaproszenie od Trumpa na inaugurację Rady Pokoju. Donald Tusk poinformował prezydenta, że jeśli chce lecieć, rząd przygotuje mu odpowiednie dossier.

Środki z SAFE, które mają rozbudzić polski przemysł, nie będą wydatkowane w USA, a jeśli prezydent nie podpisze ustawy, może spotkać się z oskarżeniami o uleganie lobbingowi amerykańskiemu. Więc co prezydent osiągnął dzięki RBN?

Reklama
Reklama

Karol Nawrocki polaryzuje scenę polityczną, pozycjonuje się jako jej główny rozgrywający, narzuca tematy, ale nic nie ugrywa, nie dowozi. Sprawczość prezydenta jest wątpliwa. Jedyne, co udaje się głowie państwa, to zaczepianie rządu. Teraz ulubionym chłopcem do bicia prezydenta jest marszałek Sejmu, lider małej partii. Tylko w jakim świetle stawia Karola Nawrockiego wdawanie się w polityczną bijatykę z politykiem niższym rangą i lobbowanie na rzecz obcego mocarstwa? Nawet w PiS mają wątpliwości, czy w Polsce amerykańscy sojusznicy powinni narzucać nam swoją wolę.

Czytaj więcej

Donald Tusk przed RBN: Jesteśmy zdezorientowani pomysłem prezydenta

W czyim interesie lobbuje Karol Nawrocki?

Karola Nawrockiego w złym świetle postawił ambasador USA, Thomas Rose, który pojawił się w środę w Kancelarii Prezydenta RP tuż przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Ambasador towarzyszył podsekretarzyni stanu w amerykańskiej administracji, Sarah B. Rogers, odpowiedzialnej za dofinansowywanie organizacji w Europie, które miałyby „szerzyć amerykańskie wartości”.

Donald Trump może być pewny, że Karol Nawrocki będzie w Polsce szerzył wartości bliskie obecnemu prezydentowi USA, czego Rada Bezpieczeństwa Narodowego była potwierdzeniem.

Czytaj więcej

Czy Polska powinna wejść do Rady Pokoju? Zapytaliśmy subskrybentów „Rzeczpospolitej”
Komentarze
Marek Kozubal: MON wygrywa w starciu z MSWiA, czyli walka o medyków
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Komentarze
Jerzy Haszczyński: Radosław Sikorski o USA i UE. Nie wymienił nazwiska Trumpa. I dobrze
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Dlaczego wystąpienie Radosława Sikorskiego podobało się Karolowi Nawrockiemu?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Komentarze
Jędrzej Bielecki: Po raz pierwszy w historii III RP szef MSZ wyraził taką ostrożność wobec sojuszu z USA
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama