Nie bagatelizując znaczenia sprawczości w polskiej polityce AD 2024, w Koalicji Obywatelskiej i okolicach ktoś powinien zadać sobie pytanie, czy tworzenie przekonania, iż rolą rządu jest uregulowanie ceny masła nie jest jednym krokiem za daleko. Bo owszem, pewnie lepiej mieć masło za 5, niż za 10 złotych, ale scenariusz, w którym to rząd decyduje, jaka cena jest właściwa, testowaliśmy w Polsce przez kilkadziesiąt lat po II wojnie światowej i rezultaty były, delikatnie mówiąc, niezadowalające. I chyba nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków z tego, że jakiś czas temu w Polsce wróciła moda na lata 80-te, ponieważ bynajmniej nie chodziło w tym powrocie o zachwyt gospodarką niedoboru.