Zuzanna Dąbrowska: Jan Pietrzak - czy te oczy mogły kłamać?

Zamiast zostać narodowym bardem, Jan Pietrzak z całym swoim życiowym rozczarowaniem i goryczą sam zamknął się w marginalnej prawicowej grupie nienawistników. Ordery od władz dostał, ale do uwielbienia tłumów daleko. To go boli i przepełnia jadem.

Publikacja: 02.01.2024 16:00

Jan Pietrzak

Jan Pietrzak

Foto: PAP/Paweł Supernak

- Ja mam okrutny żart z tymi imigrantami. Że oni liczą na to, że Polacy są przygotowani, bo mamy baraki. Mamy baraki dla imigrantów w Auschwitz, Majdanku, w Treblince, w Sztutowie, mamy dużo baraków zbudowanych tu przez Niemców – powiedział Pietrzak w TV Republika, przekraczając wszelkie normy przyzwoitości. Żółć zalała mu oczy. Te same, które kiedyś błyszczały, gdy śpiewał piosenkę napisaną wspólnie z Agnieszką Osiecką „Czy te oczy mogą kłamać”.

Propagandy Jan Pietrzak nauczył się w PRL

Jan Pietrzak, oficer Ludowego Wojska Polskiego, syn ideowej pary komunistów (ojciec zamęczony w 1942 roku przez Gestapo), członek ZMP i PZPR, absolwent Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR, w latach 60 tych nieoczekiwanie przemienił się z partyjnego oficera politycznego w kabareciarza, celnie punktującego władze PRL, co w jakiś niewytłumaczalny sposób budziło ich zainteresowanie i gotowość do samobiczowania. Był w tym dobry. Może dlatego, że świetnie się w PRL nauczył na czym polega propaganda. – Podporucznik Jan Pietrzak na ćwiczeniach (‘74), członek grupy zabezpieczenia propagandy specjalnej. Treść opinii nie pozostawia złudzeń: „Potrafi opracowywać bardzo cenne materiały propagandowe (…) Treścią opracowywanych materiałów wykazał zrozumienie zadań propagandy specjalnej” – opisywał Michał Kozłowski historyk Wojskowego Biura Historycznego w analizie jego teczki.

Czytaj więcej

Pietrzak się tłumaczy. "Nikt mi nie zabroni pamiętać. Nie rozumiem tej burzy"

Ideowa ciągłość ksenofobii Jana Pietrzaka

Do końca PRL-u Pietrzak był jednocześnie inwigilowany przez SB, odmawiał podpisania lojalki i boleśnie ośmieszał system, a z drugiej strony – lojalnie brał udział w ćwiczeniach wojskowych, zapraszał notabli z PZPR na imprezy kabaretu „Pod Egidą”, a w 1979 otrzymał Złoty Krzyż Zasługi. Trudny i niejednoznaczny życiorys, który nie pozwolił mu na zrobienie kariery politycznej w wolnej Polsce. Do obozu komunistycznego nie należał, elity „Solidarności” jakoś go nie pokochały. Została mu skrajna prawica i poglądy podobne do tych głoszonych pod koniec lat 60-tych przez grupę Mieczysława Moczara – nacjonalistyczne i ksenofobiczne.

Czytaj więcej

Muzeum Auschwitz reaguje na skandaliczne słowa Jana Pietrzaka

Bo dehumanizacja dzisiejszych uchodźców ma bardzo wiele wspólnego z antyżydowską nagonką z roku 1968. A baraki obozów w Auschwitz, Majdanku i Treblince dobrze pokazują ideową ciągłość tamtych i obecnych czasów oraz postaw. A może nie było przypadku w tym, że pierwotne słowa największego patriotycznego hitu Pietrzaka brzmiały nie „Żeby Polska byłą Polską”, tylko „Żeby Polska była polska”?

Trudny i niejednoznaczny życiorys nie pozwolił Janowi Pietrzakowi na zrobienie kariery politycznej w wolnej Polsce

„Za stracone złudzenia zakład nie odpowiada” – takie hasło zawiesili na sali twórcy kabaretu „Pod Egidą” już podczas pierwszego występu. Jeśli więc ktoś żywił złudzenia co do osoby Jana Pietrzaka – sam jest sobie winien.

Komentarze
Joanna Ćwiek-Świdecka: Prawo do aborcji nie równa się obowiązkowi jej przeprowadzenia
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Komentarze
Marzena Tabor-Olszewska: Co nas – kobiety – irytuje w temacie aborcji
Komentarze
Michał Płociński: Tuskowi są na rękę ataki Hołowni na Czarzastego. Lewica straci marszałka Sejmu?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Dlaczego Trzecia Droga atakuje Lewicę? Hołownia odświeża swoją największą zaletę
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Komentarze
Michał Kolanko: Wyniki wyborów doprowadzą do zmian w koalicji. Straci Lewica, zyska Trzecia Droga